czego nie wolno w Maroko - zdjęcie główne

Lista rzeczy, których nie wolno robić w Maroko (jako turysta)

Zaktualizowane:
|
Photo of author
Rafał

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Maroko potrafi oczarować zapachem przypraw, chaosem medyn i krajobrazami, które zmieniają się szybciej niż ceny na bazarze.

Jednego dnia spacerujesz po Marrakeszu, kolejnego ruszasz w góry Atlas, a chwilę później pijesz herbatę na skraju pustyni. Brzmi świetnie… i zwykle właśnie tak jest.

Warto jednak pamiętać, że kraj ma inne zwyczaje, przepisy i podejście do wielu codziennych sytuacji niż Polska. To, co u nas przejdzie bez komentarza, na miejscu może zostać odebrane jako brak szacunku albo zwyczajna turystyczna wpadka.

Dlatego przed wyjazdem dobrze sprawdzić, czego nie wolno w Maroko i które zachowania lepiej zostawić jeszcze na lotnisku.

W tym artykule pokażemy Ci, czego nie robić podczas zwiedzania miast, odwiedzania miejsc religijnych, fotografowania mieszkańców czy kupowania na lokalnych targach.

Bez straszenia i bez opowieści z gatunku „znajomy znajomego podobno dostał mandat”. Same konkrety, które naprawdę mogą ułatwić Ci wyjazd.

Nie fotografuj ludzi bez zgody

Kolorowe bazary, uliczni sprzedawcy, rzemieślnicy przy pracy czy mieszkańcy w tradycyjnych strojach aż proszą się o zdjęcie. W Maroku warto jednak pamiętać, że nie każdy chce znaleźć się na fotografii.

Dla wielu Marokańczyków robienie zdjęć bez pytania jest po prostu niegrzeczne. Niektórzy mogą zwrócić Ci uwagę, inni odwrócą się lub zasłonią twarz. Zdarza się również, że osoby pozujące turystom oczekują za zdjęcie niewielkiego napiwku.

Krótki gest lub proste pytanie zazwyczaj wystarczą. Jeśli usłyszysz odmowę, po prostu ją uszanuj. Dzięki temu unikniesz niepotrzebnych nieporozumień i pokażesz, że szanujesz lokalne zwyczaje.

Muzułmanki na bazarze, Maroko
fot. Jaspe (via Canva.com)

Uważaj na artystów ulicznych

Na placach i targowiskach często spotkasz zaklinaczy węży, osoby z małpkami czy ulicznych muzyków. Zdjęcie takiej atrakcji bardzo często oznacza, że po chwili ktoś poprosi Cię o zapłatę.

Jeśli nie planujesz zostawiać napiwku, lepiej zrezygnować z fotografowania. To oszczędzi Ci niepotrzebnej dyskusji.

Nie fotografuj dzieci

Nawet jeśli sytuacja wydaje się urocza, nie rób zdjęć dzieciom bez zgody ich rodziców lub opiekunów. To kwestia szacunku, która obowiązuje praktycznie wszędzie na świecie.

Naszym zdaniem to jedna z najłatwiejszych zasad do zapamiętania.

Nie fotografuj policji i wojska

Podczas zwiedzania łatwo skupić się na robieniu zdjęć dosłownie wszystkiego. Twierdze, place, budynki rządowe czy patrole policji mogą wydawać się ciekawym elementem lokalnego krajobrazu.

Fotografowanie funkcjonariuszy, żołnierzy, posterunków oraz części obiektów administracji publicznej może zostać źle odebrane. W najlepszym przypadku zostaniesz poproszony o usunięcie zdjęć.

Niektóre budynki wyglądają bardzo efektownie, ale pełnią funkcje wojskowe lub administracyjne. Jeśli nie widzisz turystów robiących zdjęcia albo zauważysz znaki zakazujące fotografowania, po prostu schowaj aparat.

Tutaj lepiej jednak zachować ostrożność. To jedna z ważniejszych odpowiedzi na pytanie, czego nie wolno w Maroko.

W mniej przyjemnym scenariuszu możesz zostać wylegitymowany i tłumaczyć, dlaczego w ogóle je zrobiłeś.

Nie używaj drona

Jeśli planujesz zabrać drona, wcześniej dokładnie sprawdź obowiązujące przepisy. Maroko bardzo rygorystycznie podchodzi do tego typu sprzętu, a jego wwożenie i używanie bez odpowiednich zezwoleń może skończyć się zatrzymaniem urządzenia już na lotnisku.

W wielu przypadkach telefon w zupełności wystarczy, a Ty unikniesz niepotrzebnych problemów.

Naszym zdaniem obowiązuje tutaj prosta zasada. Jeżeli masz choć cień wątpliwości, czy dane miejsce można fotografować… lepiej odpuścić.

Nie wchodź do meczetów bez sprawdzenia zasad

Maroko słynie z pięknych meczetów, które zachwycają architekturą i bogatymi zdobieniami. Wiele osób ma ochotę zajrzeć do środka… ale właśnie tutaj warto zachować szczególną ostrożność.

W przeciwieństwie do wielu kościołów w Europie większość marokańskich meczetów nie jest otwarta dla osób niebędących wyznawcami islamu. Wyjątki oczywiście istnieją, jednak są nieliczne i wyraźnie oznaczone.

Meczet w Marrakeshu
fot. polychronisgiannakakis (via Canva.com)

Jeśli przed meczetem nie ma informacji o możliwości zwiedzania, nie próbuj wchodzić do środka. Najlepiej podziwiać budynek z zewnątrz lub zapytać obsługę, czy wejście jest możliwe.

Jednym z najbardziej znanych wyjątków jest Meczet Hassana II w Casablance, który można zwiedzać podczas zorganizowanych wycieczek.

Uszanuj obowiązujące zasady

Jeżeli odwiedzasz miejsce, do którego turyści mają wstęp, pamiętaj o odpowiednim stroju i spokojnym zachowaniu. Głośne rozmowy, robienie selfie podczas modlitwy czy przeszkadzanie wiernym to zachowania, których zdecydowanie należy unikać.

Meczet to przede wszystkim miejsce modlitwy, a dopiero później atrakcja turystyczna.

Naszym zdaniem odrobina szacunku otwiera więcej drzwi niż jakikolwiek przewodnik. Jeśli zastanawiasz się, czego nie wypada robić w trakcie pobytu, to nie traktuj meczetów jak kolejnego zabytku do odhaczenia na mapie. Najpierw sprawdź zasady… i dopiero wtedy rozpocznij zwiedzanie.

Nie chodź po mieście w stroju plażowym

Jeśli wakacje kojarzą Ci się z chodzeniem przez cały dzień w stroju kąpielowym i klapkach, w Maroku lepiej zrobić wyjątek. Na plaży oczywiście nikogo to nie dziwi, ale kilka ulic dalej sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

To jedna z rzeczy, o których warto pamiętać, zastanawiając się, czego nie wolno w Maroko.

To zdecydowanie kraj muzułmański i choć w kurortach panuje znacznie większa swoboda, mieszkańcy nadal przywiązują dużą wagę do skromnego ubioru. Spacerowanie po mieście w samym bikini, kąpielówkach czy z odkrytym torsem może zostać odebrane jako brak szacunku.

Agadir, Maroko
fot. Andrey X (via Canva.com)

Ubiór poza kurortami

Jeżeli planujesz odwiedzić mniejsze miejscowości, medyny albo miejsca religijne, dobrze jest zakryć ramiona i kolana. Dzięki temu okażesz szacunek lokalnym zwyczajom i ograniczysz niepotrzebne zainteresowanie.

Naszym zdaniem nie chodzi o sztywne zasady ani rezygnację z wygody. To po prostu element lokalnej kultury.

Pamiętaj, że strój odpowiedni na plażę nie zawsze będzie odpowiedni na spacer po mieście. Kilka dodatkowych minut przy przebieraniu naprawdę potrafi zrobić dobrą różnicę.

Nie okazuj uczuć zbyt ostentacyjnie

To, co w Polsce nikogo nie dziwi, tutaj może zwracać uwagę przechodniów. Trzymanie się za ręce zwykle nie stanowi problemu, szczególnie w turystycznych miejscowościach. Znacznie gorzej odbierane są jednak długie pocałunki czy bardzo czułe zachowanie w miejscach publicznych.

W takich miejscach jak Agadir czy Marrakesz mieszkańcy są przyzwyczajeni do turystów i zwykle przymykają oko na drobne oznaki czułości. Nie oznacza to jednak, że wszystko jest mile widziane.

Im dalej od typowych kurortów, tym większą uwagę warto zwracać na swoje zachowanie.

Nie musisz udawać, że podróżujesz sam. Wystarczy zachować umiar i pamiętać, że znajdujesz się w kraju o innych zwyczajach. Dzięki temu unikniesz niepotrzebnych spojrzeń i pokażesz szacunek wobec lokalnej kultury.

Nie musisz rezygnować z bycia sobą, ale dopasuj swoje zachowanie do miejsca, w którym przebywasz. To drobny gest… a sprawia, że podróż przebiega znacznie przyjemniej zarówno dla Ciebie, jak i dla mieszkańców.

Nie pij alkoholu na ulicy

W Maroku alkohol jest dostępny, ale nie oznacza to, że można spożywać go wszędzie. Obowiązują tutaj inne zasady niż w wielu europejskich kurortach. Jeśli zastanawiasz się, czego nie wolno w Maroko, picie alkoholu w miejscach publicznych zdecydowanie znajduje się na tej liście.

fot. Diji Aderogba z Pexels (via Canva.com)

Wino czy piwo bez problemu zamówisz w części hoteli, wybranych restauracjach, barach oraz sklepach posiadających odpowiednie zezwolenia. Wyniesienie butelki na ulicę albo picie jej na ławce w parku to już zupełnie inna historia.

Nie każdy sklep sprzedaje alkohol

To może zaskoczyć wielu turystów. Alkohol nie jest dostępny w każdym supermarkecie czy osiedlowym sklepie. Najczęściej kupisz go w większych miastach, specjalistycznych sklepach lub marketach posiadających odpowiednią licencję.

Zachowaj rozsądek na plaży

Nawet jeśli spędzasz urlop w kurorcie, nie zakładaj, że picie alkoholu na publicznej plaży jest dobrym pomysłem. W wielu miejscach może spotkać się z negatywną reakcją mieszkańców lub zainteresowaniem policji.

Znacznie bezpieczniej zostawić drinka na hotelowy bar albo restauracyjny taras.

Dla wielu Marokańczyków alkohol nie jest częścią codziennego życia. Właśnie dlatego jego ostentacyjne spożywanie w przestrzeni publicznej może zostać odebrane jako brak szacunku wobec lokalnej kultury.

Naszym zdaniem nie jest to duże ograniczenie, które może zepsuć twój wypoczynek. Po prostu pij alkohol wyłącznie w miejscach, gdzie jest to dozwolone.

Dzięki temu unikniesz niepotrzebnych problemów… i spokojnie skupisz się na korzystaniu z wakacji.

Nie przyjmuj każdej „bezinteresownej” pomocy

Marokańskie medyny potrafią przypominać prawdziwy labirynt. Nic więc dziwnego, że prędzej czy później ktoś zaproponuje Ci pomoc w odnalezieniu drogi.

W wielu przypadkach takie osoby mają dobre intencje, ale zdarza się również, że po kilku minutach spaceru usłyszysz prośbę o zapłatę.

Nie zakładaj, że każda nieproszona pomoc jest całkowicie bezinteresowna. To jedna z najczęstszych sytuacji, z jakimi spotykają się turyści.

Niektórzy mieszkańcy sami podchodzą do zagubionych turystów i oferują, że pokażą drogę do atrakcji lub hotelu. Po dotarciu na miejsce często oczekują napiwku, nawet jeśli wcześniej ani słowem o tym nie wspomnieli.

Jeśli nie potrzebujesz pomocy, uprzejmie podziękuj i idź dalej.

Uważaj na zaproszenia do sklepów

Zdarza się, że ktoś proponuje pokazanie „najlepszego sklepu z przyprawami”, „rodzinnej manufaktury” albo „miejsca bez turystów”. W praktyce bardzo często kończy się to wizytą w sklepie, z którego gospodarz otrzymuje prowizję od sprzedaży.

Nie ma w tym nic nielegalnego, ale warto wiedzieć, dlaczego ktoś tak chętnie chce zostać Twoim przewodnikiem.

Nie daj się ponieść presji i nie czuj obowiązku korzystania z każdej oferowanej pomocy. Uprzejme „dziękuję” zwykle w zupełności wystarczy… a Ty zachowasz pełną kontrolę nad swoim zwiedzaniem.

Nie kupuj zakazanych pamiątek

Lokalne bazary potrafią zachwycić. Dywany, lampy, ceramika, przyprawy i rękodzieło kuszą niemal na każdym kroku. Wśród pamiątek zdarzają się jednak również przedmioty, których lepiej nie kupować. To kolejna ważna odpowiedź na pytanie, czego nie wolno w Maroko.

Niektóre produkty mogą pochodzić z chronionych gatunków zwierząt albo być uznawane za zabytki i dobra kultury. Ich wywóz z kraju może wiązać się z poważnymi problemami podczas kontroli celnej.

Tajin, pamiątki, Maroko
fot. Perszing1982 Getty Images (via Canva.com)

Jeżeli sprzedawca nie potrafi jasno wyjaśnić, z czego wykonano dany produkt lub nie posiada odpowiednich dokumentów, lepiej zrezygnować z zakupu.

Dotyczy to między innymi wyrobów z egzotycznych skór, koralowców czy innych materiałów pochodzących od chronionych gatunków.

Stare nie zawsze oznacza legalne

Na targach można natrafić na monety, ceramikę, ozdoby czy przedmioty opisywane jako „bardzo stare” lub „oryginalne antyki”. Jeżeli rzeczywiście mają wartość historyczną, ich wywóz może wymagać specjalnych zezwoleń.

W praktyce znacznie bezpieczniej kupić współczesne rękodzieło wykonane przez lokalnych rzemieślników.

Poproś o paragon

Przy droższych zakupach warto poprosić o dowód zakupu. Może okazać się przydatny podczas kontroli celnej i ułatwi udowodnienie, że kupiony przedmiot jest współczesnym wyrobem, a nie zabytkiem.

Naszym zdaniem najlepszą pamiątką z Maroka są lokalne produkty wykonane przez rzemieślników, takie jak ceramika, lampy, tekstylia czy przyprawy.

Nie ignoruj zasad Ramadanu

Jeżeli odwiedzasz Maroko w czasie Ramadanu, warto wcześniej poznać kilka podstawowych zasad. Nie oznacza to, że jako turysta musisz pościć, ale dobrze wiedzieć, że dla milionów Marokańczyków jest to najważniejszy okres w roku.

W ciągu dnia wiele osób powstrzymuje się od jedzenia, picia i palenia aż do zachodu słońca. Z tego powodu część restauracji i sklepów działa w innych godzinach niż zwykle, a tempo życia w miastach wyraźnie się zmienia.

W turystycznych hotelach bez problemu zjesz śniadanie czy wypijesz kawę. Poza nimi warto jednak zachować większą dyskrecję. Jedzenie lub picie ostentacyjnie na zatłoczonej ulicy nie jest najlepiej odbierane przez osoby, które właśnie poszczą.

Po zachodzie słońca wszystko się zmienia. Rodziny spotykają się przy wspólnym posiłku, restauracje zapełniają się gośćmi, a ulice ponownie tętnią życiem. To świetny moment, aby spróbować lokalnych potraw i zobaczyć Maroko z nieco innej strony.

Podczas Ramadanu urzędy, sklepy i niektóre atrakcje mogą być otwarte krócej niż zwykle. Dlatego planując zwiedzanie, dobrze zostawić sobie odrobinę zapasu i sprawdzić godziny otwarcia jeszcze przed wyjściem.

Naszym zdaniem Ramadan to nie utrudnienie, lecz ciekawe doświadczenie, które pozwala lepiej poznać lokalną kulturę.

Uważaj na rozmowy o religii i polityce

Marokańczycy słyną z gościnności i chętnie rozmawiają z turystami. Bardzo szybko możesz zostać zaproszony na herbatę albo wdawać się w dłuższą pogawędkę z właścicielem sklepu. Są jednak tematy, których lepiej nie poruszać. To kolejna odpowiedź na pytanie, czego nie wolno w Maroko.

Wspólny posiłek w trakcie Ramadanu
fot. Sami Abdullah z Pexels (via Canva.com)

Religia i polityka należą do kwestii bardzo wrażliwych. Dotyczy to między innymi islamu, rodziny królewskiej czy sporów dotyczących Sahary Zachodniej. Nawet jeśli nie masz złych intencji, niewinna uwaga może zostać odebrana zupełnie inaczej, niż zamierzałeś.

Jeżeli rozmowa naturalnie zejdzie na takie tematy, znacznie lepiej zadawać pytania i z zainteresowaniem słuchać odpowiedzi, niż próbować przekonywać rozmówcę do własnego zdania.

To nie tylko bezpieczniejsze, ale również daje szansę lepiej poznać lokalną kulturę i sposób myślenia.

Nie żartuj z religii

Żarty, ironiczne komentarze czy porównania, które w Polsce mogłyby zostać potraktowane z przymrużeniem oka, tutaj mogą zostać odebrane jako brak szacunku. Dotyczy to zarówno rozmów twarzą w twarz, jak i zachowania w miejscach religijnych.

Naszym zdaniem podczas podróży nie trzeba rozwiązywać światowych sporów. Omijaj tematy polityczne i religijne, zwłaszcza z osobami, których dobrze nie znasz.

Rozmowa o lokalnej kuchni, podróżach czy piłce nożnej zwykle okaże się znacznie lepszym pomysłem… i zakończy się dużo przyjemniejszą atmosferą.

Photo of author

Autorstwa:

Rafał
Pasjonat podróży i... dobrego jedzenia. Z zawodu taksówkarz, a od niedawna również twórca treści online. Na swoim koncie mam ponad 20 odwiedzonych krajów, a więc zdecydowanie za mało jak na mój wiek. Poza odkrywaniem nowych punktów na mapie, interesują mnie kultury bliskiego wschodu, a także tamtejsze kwestie religijne. W wolnych chwilach rzucam piłkę mojemu ukochanemu amstafowi o imieniu Nadir.