Co zjeść w Brazylii - zdjęcie główne

Jedzenie w Brazylii. Co zjeść na miejscu? (12 kultowych potraw)

Zaktualizowane:
|
Photo of author
Matylda

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

W tym przewodniku pokażemy ci co zjeść w Brazylii, żeby poczuć lokalny klimat nie tylko na parkiecie, ale też na talerzu.

Słońce, samba, Copacabana… i brazylijskie jedzenie, które rozwala system! Jeśli myślisz, że kuchnia brazylijska to tylko feijoada i acai, to mamy dla ciebie smakowite zaskoczenie.

Brazylia to ogromny kulinarny kocioł – wpływy afrykańskie, portugalskie, indiańskie i… kreatywność na poziomie mistrzowskim.

Od ulicznych przekąsek, po dania, które spokojnie mogłyby dostać kulinarnego Oscara.

Uwaga – po tej liście możesz mieć ochotę od razu rezerwować lot!

Co zjeść w Brazylii?

Pokochaj brazylijską kuchnię, próbując potraw z listy, którą przygotowaliśmy z myślą o podróżujących rodakach. Oto topowe pozycje:

  • Feijoada, czarna fasola z mięsem, ryż, farofa i pomarańcza… brazylijski klasyk na cięższy dzień.
  • Pão de Queijo, serowe kulki z manioku, chrupiące z wierzchu i ciągnące w środku.
  • Moqueca, rybny gulasz z mlekiem kokosowym, pomidorami i kolendrą, totalnie „plażowy” smak.
  • Coxinha, chrupiąca przekąska z kurczakiem (często z catupiry), idealna na uliczne podjadanie.
  • Acarajé, smażona kula z fasoli z pikantnym farszem, hit z Bahii i kuchni afrobrazylijskiej.
  • Pastel, brazylijski „pieróg XXL” z różnymi nadzieniami, tani, szybki i zawsze w punkt.
  • Churrasco, uczta z grilla w churrascarii, mięso leci na stół bez litości.
  • Açaí, kremowy bowl na zimno z dodatkami, idealny na upał i plażowy reset.
  • Farofa, prażona mąka maniokowa jako dodatek do wszystkiego, chrupie i robi klimat.
  • Vatapá, gęsty krem z krewetek, mleka kokosowego i orzechów, mocno regionalny smak Bahii.
  • Brigadeiro, czekoladowe kulki z mleka skondensowanego, słodka pułapka bez wyjścia.
  • Tapioca, naleśnik z manioku z dowolnym nadzieniem, od sera po banany z czekoladą.

Feijoada

fot. Flavia Novais z Getty Images (via Canva.com)

Na dobry start, proponujemy Feijoadę. To danie to brazylijska wersja jedzenia „pocieszenia” w pełnej krasie.

Czarna fasola, różne kawałki mięsa (czasem bardzo zaskakujące), kiełbasa i wędzonki, wszystko duszone razem godzinami aż do perfekcji.

Serwuje się ją z ryżem, plastrami pomarańczy, farofą (czyli prażoną mąką maniokową) i odrobiną pikantnej salsy.

Tradycyjnie jada się ją w środy i soboty, a po takim obiedzie człowiek może tylko leżeć i rozmyślać o życiu. I dokładce.

Pão de Queijo

fot. Shiny_Coconut (via Canva.com)

Małe, niepozorne… a potem nagle znikają z talerza zanim dobrze usiądziesz do stołu.

Pão de queijo to brazylijskie kulki szczęścia – chrupiące z wierzchu, ciągnące w środku, robione z mąki z manioku i sera (najczęściej minas).

Zero glutenu, sto procent uzależnienia.

Najlepiej smakują świeżo upieczone, jeszcze ciepłe. Znajdziesz je wszędzie – od lotniska po urocze kawiarnie w São Paulo.

Idealne na śniadanie, przekąskę albo „coś małego do kawy”.

Moqueca

fot. ALLEKO z Getty Images Pro (via Canva.com)

Jeśli nie możesz zdecydować, co zjeść w Brazylii, a do tego lubisz ryby i mleko kokosowe, to moqueca jest Twoim przeznaczeniem. To danie ma w sobie i słońce, i ocean, i miłość brazylijskich kucharek.

Gotuje się je powoli, bez pośpiechu, z cebulą, papryką, pomidorami i świeżą kolendrą. Wszystko duszone w glinianym garnku.

Moqueca występuje w kilku regionalnych wariacjach, ale najczęściej spotykana jest ta z Bahia – doprawiona olejem z orzechów dende.

To właśnie on daje potrawie ten egzotyczny, głęboki smak i piękny, pomarańczowy kolor. Podawana zazwyczaj z ryżem i farofą. Przepyszna, sycąca i totalnie relaksująca.

Coxinha

fot. ribeirorocha z Getty Images (via Canva.com)

Coxinha to brazylijski klasyk ulicznego jedzenia, który powinien trafić na Twoją listę obowiązkowych kulinarnych pozycji. Wygląda trochę jak łezka… ale to łezka szczęścia!

W środku znajdziesz soczyste mięso z kurczaka, często z dodatkiem serka catupiry, a całość obtoczona jest w chrupiącej panierce i smażona na złoto.

Najlepiej smakuje prosto z budki albo piekarni, jeszcze gorąca, podjadana na stojąco z papierowej torebki.

Brazylijczycy jedzą ją na lunch, przekąskę, imprezę… właściwie przy każdej okazji. Jeśli myślisz, że to po prostu pieróg z kurczakiem to poczekaj, aż ugryziesz pierwszy kęs.

Acarajé

fot. arthurmota z Getty Images (via Canva.com)

Acarajé to jedno z najbardziej kultowych dań regionu Bahia.

To smażone na głębokim oleju kule z ciasta z fasoli czarnej, nadziewane pastą z krewetek, cebulą i pikantnymi przyprawami.

Brzmi niepozornie? Poczekaj, aż poczujesz aromat smażenia na ulicznym stoisku w Salvadorze!

To danie ma korzenie w kuchni afro – brazylijskiej, a każda sprzedawczyni acarajé (zwana baianą) ma swój sekret na idealne ciasto i pikantny farsz.

Serwowane jest często z vatapá (kremem z chleba, mleka kokosowego i orzechów) i sałatką z pomidorów. Mała bomba smakowa, która nie bierze jeńców.

Pastel

fot. ribeirorocha z Getty Image (via Canva.com)

Pastel to brazylijska streetfoodowa legenda, która wygląda trochę jak pieróg XXL, ale smakuje jak chrupiące złoto.

Cienkie ciasto z mąki pszennej nadziewa się praktycznie wszystkim – od mielonego mięsa, przez ser, kurczaka z kukurydzą, aż po wersje z bananem i czekoladą.

Jeśli zastanawiasz się co zjeść w Brazylii na szybko i tanio, pastel to strzał w dziesiątkę. Kupisz go na targowiskach, w barach z przekąskami, a nawet na plażach – sprzedawany jest z uśmiechem i lodowatą guaraną.

Najlepiej smakuje prosto z tłuszczu, jeszcze parujący, z ostrym sosem lub kroplą limonki. Uwaga – wciąga jak serial na Netfliksie.

Churrasco

fot. taianybongestab z Imagens de Taiany Andrade bongestab limavia (via Canva.com)

Churrasco to brazylijski hymn ku czci mięsa.

Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o uczcie, gdzie kelnerzy krążą z gigantycznymi szpikulcami i co chwilę dokładają Ci na talerz soczyste kawałki wołowiny, kiełbasy, kurczaka czy żeber, to… witaj w churrascarii.

Mięso grillowane jest tu na otwartym ogniu, krojone przy stole, a wybór przypraw i stopni wysmażenia przyprawia o zawrót głowy.

Najlepiej zjeść je z klasycznymi dodatkami: farofą (prażona mąka z manioku), vinaigrete (brazylijska salsa) i oczywiście lodowatym piwem.

Co zjeść w Brazylii, jeśli jesteś mięsożercą? Odpowiedź jest prosta: Churrasco. Tylko nie zapomnij poluzować paska w spodniach…

Açaí

fot. Anna Quelhas z Getty Images (via Canva.com)

Açaí to brazylijski klasyk, który zyskał sławę na całym świecie jako superfood, ale w Brazylii to po prostu… codzienny przysmak.

Podawany najczęściej jako zimna, kremowa masa przypominająca sorbet, serwowany z granolą, bananami, wiórkami kokosowymi, a czasem z dodatkiem mleka w proszku albo miodu.

W Amazonii Açaí je się nawet na słono – z rybą i tapioką. Na wybrzeżu króluje wersja deserowa, idealna na plażę i upał.

Tylko uważaj, bo ten bowl wciąga bardziej niż TikTok!

Farofa

fot. WS Studio z Getty Images (via Canva.com)

Farofa wygląda jak prażony piasek, smakuje jak coś między orzechem a grzanką… i pasuje praktycznie do wszystkiego.

To smażona na maśle lub oleju mąka z manioku, często z dodatkiem cebuli, jajek, boczku albo bananów. Tak, dobrze przeczytałeś – bananów.

W Brazylii farofa jest czymś w rodzaju uniwersalnego dodatku. Sypie się ją na mięso z grilla, na ryż, fasolę, a nawet na sałatkę.

Daje lekki chrupiący efekt i ciekawy smak, który zmienia się w zależności od regionu.

Co zjeść w Brazylii, żeby poczuć lokalny klimat? Dorzuć farofę do talerza – i obserwuj, jak Brazylijczycy kiwają głową z aprobatą.

Vatapá

fot. artbyPixel z Getty Images (via Canva.com)

Ten krem nie ma nic wspólnego z deserem… chyba że masz naprawdę odważne podniebienie.

Vatapá to gęste, pikantne danie z regionu Bahia, w którym mieszają się krewetki, orzeszki ziemne, mleczko kokosowe, chleb i olej dendê. Tak, dobrze przeczytałeś – chleb jako składnik dania głównego.

Vatapá ma konsystencję gulaszu, smak, który lekko przypala język, i kolor, którego nie znajdziesz nigdzie indziej. Zazwyczaj podawany z ryżem albo jako nadzienie do acarajé.

Brigadeiro

fot. Dihandra Pinheiro z Getty Images (via Canva.com)

Są małe, czekoladowe i… absolutnie nie da się skończyć na jednej. Brigadeiro to brazylijski klasyk, który pojawia się na każdej imprezie, urodzinach i leniwej niedzieli.

Robi się je z mleka skondensowanego, kakao i masła, a potem obtacza w czekoladowej posypce. Prosto, tanio i nieprzyzwoicie pysznie.

W Brazylii brigadeiro to więcej niż deser. To emocjonalne wsparcie w formie kulki.

Szukając odpowiedzi na pytanie co warto zjeść w Brazylii, nie pomiń tej małej bomby słodkości.

Tapioca

fot. filipefrazao z Getty Images Singnature (via Canva.com)

Wygląda jak naleśnik… ale to nie jest mąka pszenna, tylko mąka z manioku.

Tapioca to brazylijski street food numer jeden na śniadanie, deser albo przekąskę „na szybko”. Bezglutenowa, lekka i chrupiąca z zewnątrz – w środku może kryć wszystko, od sera i szynki po banany z czekoladą.

Przygotowanie? Mąkę wsypuje się na gorącą patelnię, gdzie pod wpływem ciepła łączy się w elastyczne ciasto. Bez jajek, mleka czy masła – czysta magia i maniokowy geniusz.

Jeśli lubisz eksperymenty bez zbędnego tłuszczu, tapioca to pozycja obowiązkowa, jeśli chodzi o jedzenie w Brazylii.

Mamy nadzieję, że artykuł okazał się pomocnym przewodnikiem po brazylijskiej kuchni więc teraz czas, aby sprawdzić, czym płacić w kraju pełnym dźwięków samby.

✍️ Autorem posta jest Matylda
Miłośniczka podróży z ponad czterdziestoma odwiedzonymi krajami oraz 8-letnim stażem w Egipcie. Do skrobania w internecie przekonałam się dopiero rok temu na swoim "egipskim" blogu, ale już teraz mogę powiedzieć, że kocham to co robię. Jak nie siedzę tutaj, działam w branży MLM, pieszczę swojego psa Henia i dokarmiam wszystkie bezdomne koty w okolicy.
Photo of author