Gdzie spać w Cancun - zdjęcie główne

Noclegi w Cancún. Gdzie spać, żeby było bezpiecznie?

Dodane:
|
Photo of author
Alan

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie spać w Cancun, lokalizacja ma tutaj większe znaczenie niż liczba gwiazdek przy nazwie hotelu. Cancún nie jest małym kurortem, który przejdziesz wzdłuż i wszerz podczas wieczornego spaceru.

Poszczególne części miasta mocno się od siebie różnią. Jedna oznacza plażę kilka kroków od pokoju, druga lokalne restauracje i niższe ceny, a jeszcze inna… codzienne zaprzyjaźnianie się z autobusami.

Do tego dochodzi bezpieczeństwo. Nie chcemy Cię straszyć, bo najpopularniejsze turystyczne części miasta odwiedzają każdego roku miliony osób.

Są jednak dzielnice, które znacznie lepiej nadają się na wakacyjną bazę niż inne. Szczególnie jeśli pierwszy raz lecisz do Meksyku i nie masz ochoty każdego wieczoru zastanawiać się, czy wybrana okolica była dobrym pomysłem.

Wybór noclegu potrafi namieszać w głowie jeszcze przed wylotem. Na mapie wszystko wygląda blisko, zdjęcia pokazują baseny i palmy, a każdy hotel przekonuje, że leży w „świetnej lokalizacji”.

Dopiero po rezerwacji możesz odkryć, że do plaży masz pół godziny, a wieczorem wokół hotelu… cóż, dzieje się niewiele.

Sprawdziliśmy więc, gdzie się zatrzymać w mieście, żeby czuć się swobodnie, mieć sensowny dojazd do plaży i nie przepłacić tylko za modny adres.

Przyjrzymy się zarówno słynnej strefie hotelowej, jak i miejscom wybieranym przez osoby szukające apartamentów oraz bardziej lokalnego Cancún.

Podamy też aktualne przedziały cenowe noclegów… bo widok na Karaiby jest świetny, ale rachunek za siedem nocy potrafi sprowadzić człowieka na ziemię szybciej niż zimny prysznic.

Na szybko: gdzie spać w Cancun?

Szczegóły rozwijamy niżej w artykule.

  • Na pierwszy pobyt najłatwiej wybrać Zona Hotelera. Masz plaże, transport, restauracje i wysoki poziom bezpieczeństwa praktycznie pod ręką.
  • Punta Cancún najlepiej pasuje osobom nastawionym na plażowanie i życie nocne. Jeśli szukasz ciszy, wybierz spokojniejszy fragment strefy hotelowej.
  • El Centro jest dużo tańsze i bardziej lokalne. Szukaj noclegu w okolicach Avenida Nader oraz Parque de las Palapas, zamiast na odległych obrzeżach miasta.
  • Puerto Cancún sprawdzi się dla par i rodzin szukających nowoczesnych apartamentów, spokojniejszej atmosfery oraz lokalizacji pomiędzy centrum a Zona Hotelera.
  • Unikaj przypadkowych, tanich noclegów daleko od turystycznych części miasta. Oszczędność szybko znika, gdy każdego dnia płacisz za transport na plażę.

Zona Hotelera

Strefa hotelowa, Cancun
fot. Jonathan Ross z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli Cancún znasz głównie ze zdjęć w katalogach biur podróży, to prawdopodobnie patrzyłeś właśnie na Zona Hotelera. Kilkanaście kilometrów plaż, Morze Karaibskie po jednej stronie, laguna Nichupté po drugiej, a pomiędzy nimi hotele, restauracje i beach cluby.

Tutaj Cancún właściwie nie próbuje udawać zwykłego miasta. To wakacyjna maszyna pracująca od rana do… bardzo późnego rana.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie wykupić nocleg podczas pierwszego wyjazdu, trudno o prostszy wybór. Zona Hotelera powstała właściwie z myślą o turystach.

Główna ulica jest dobrze skomunikowana autobusami, taksówki znajdziesz niemal wszędzie, a restauracji i sklepów jest tyle, że możesz przez tydzień nie opuszczać strefy. Choć naszym zdaniem byłoby trochę szkoda.

Dużym argumentem jest również bezpieczeństwo. To jedna z najmocniej turystycznych i pilnowanych części Cancún, więc po głównych obszarach możesz swobodnie poruszać się także wieczorem.

Oczywiście telefon wystający z tylnej kieszeni nadal nie jest genialnym pomysłem… Meksyk nie wyłącza zdrowego rozsądku przy zameldowaniu w hotelu.

Zona Hotelera jest jednak ogromna i nie każdy jej fragment wygląda tak samo. Okolice Punta Cancún przypadną do gustu osobom szukającym restauracji, barów i życia nocnego.

Jeśli jedziesz z rodziną albo zależy Ci na spokojniejszych wieczorach, lepiej szukać hotelu dalej od imprezowego centrum. Kilka kilometrów robi tutaj naprawdę sporą różnicę.

Jakie są ceny noclegu?

No dobrze… przejdźmy do części, przy której portfel zaczyna robić się trochę nerwowy.

  • Prostszy hotel lub apartament można znaleźć mniej więcej za 80–140 USD za noc.
  • Za dobry hotel 4★ przygotuj zwykle około 150–280 USD.
  • Resorty 5★ i obiekty All Inclusive często kosztują 300–600 USD za noc za pokój dla dwóch osób. W okresie świątecznym i noworocznym ceny potrafią wejść jeszcze wyżej.

W zamian dostajesz coś, czego centrum Cancún po prostu nie może zaoferować. Rano zakładasz klapki, wychodzisz z hotelu i kilka minut później jesteś nad Morzem Karaibskim.

Bez taksówki, bez szukania parkingu i bez negocjowania z samym sobą, czy naprawdę chce Ci się dzisiaj jechać na plażę.

Naszym zdaniem ta część miasta to najbezpieczniejsza opcja, szczególnie podczas pierwszego pobytu. Zapłacisz więcej, ale kupujesz sobie wygodę, plażę i wakacje bez większej logistyki. A czasami właśnie za to warto dopłacić.

Punta Cancún

Punta Cancun
fot. Mardoz Lule z Imágenes de Mardoz (via Canva.com)

Jeśli Zona Hotelera jest wakacyjnym sercem miasta, to Punta Cancún jest miejscem, w którym to serce bije zdecydowanie najszybciej.

To północny kraniec strefy hotelowej, skupiony wokół najbardziej znanych klubów, restauracji, centrów handlowych i plaż. Cisza, książka i zasypianie o 21:30? Da się… ale wybrałeś do tego dość ambitną lokalizację.

Ta lokalizacja szczególnie dobrze sprawdzi się podczas pierwszego pobytu bez samochodu.

Wiele miejsc masz w zasięgu spaceru, autobusy kursują wzdłuż Boulevard Kukulcán, a wieczorem nie musisz organizować transportu przez pół miasta tylko po to, żeby wyjść na kolację. To spory plus, jeśli lubisz zostawić logistykę w domu razem z zimową kurtką.

Ogromnym atutem są również plaże. W pobliżu znajdziesz między innymi Playa Forum oraz Playa Caracol. Ta część Zona Hotelera daje więc całkiem przyjemne połączenie… rano plaża, po południu restauracja, wieczorem drink, a później wszystko zaczyna się robić trochę mniej przewidywalne.

Pod względem bezpieczeństwa to jeden z najczęściej odwiedzanych przez turystów fragmentów Cancún, z dużym ruchem pieszym, hotelami i widoczną obecnością służb.

Nadal pilnuj telefonu, portfela i drinka podczas imprezy, szczególnie późno w nocy. Największym problemem turysty w tej okolicy częściej będzie jednak zbyt entuzjastyczny wieczór niż przypadkowe zapuszczenie się w podejrzaną dzielnicę.

Przykładowe opcje cenowe

Za lokalizację oczywiście płacisz.

  • Prostszy hotel lub apartament można znaleźć mniej więcej za 90–160 USD za noc.
  • Dobry hotel 4★ kosztuje zwykle około 160–300 USD.
  • W resortach 5★ przygotuj raczej 300–600 USD za noc.

Czy polecamy? Zdecydowanie tak, ale konkretnemu typowi podróżnika. Jeśli chcesz połączyć plażowanie z restauracjami i życiem nocnym, Punta Cancún jest jednym z najlepszych wyborów.

Rodzinie z małymi dziećmi albo osobie szukającej ciszy polecilibyśmy spokojniejszy fragment Zona Hotelera. Tutaj Cancún nie chodzi wcześnie spać… i raczej nie zamierza robić wyjątku podczas Twoich wakacji.

El Centro

Centrum miasta Cancun
fot. Israel Torres z Pexels (via Canva.com)

Jeśli na słowo Cancún widzisz oczami wyobraźni wyłącznie wielkie resorty i rzędy leżaków, El Centro szybko wyprowadzi Cię z błędu.

To zwykłe meksykańskie miasto, w którym ludzie pracują, robią zakupy, jedzą tacos po pracy i raczej nie przejmują się tym, czy palma przed restauracją dobrze wygląda na Instagramie. I właśnie za to lubimy centrum.

Ceny noclegu

Największym plusem są ceny.

  • Przyzwoity hotel lub apartament znajdziesz zwykle za około 40–80 USD za noc
  • Nowoczesny apartament, albo hotel o dobrym standardzie od 80–130 USD

Są oczywiście droższe opcje, ale wydawanie 250 USD za noc w centrum trochę mija się z celem… jeśli masz taki budżet, warto już zerknąć w stronę plaży.

W zamian za brak Karaibów pod balkonem dostajesz coś innego. Lokalne restauracje, taquerías, supermarkety i ceny, przy których portfel przestaje nerwowo zerkać w stronę karty kredytowej.

Jest jednak jedno ważne „ale”. El Centro to duży obszar i nie polecamy wybierać noclegu gdziekolwiek tylko dlatego, że Booking pokazuje napis „Cancún Downtown”.

Najlepiej trzymać się centralnych, ruchliwych ulic oraz okolic Avenida Nader, Parque de las Palapas i głównych ciągów komunikacyjnych. Im dalej zapuszczasz się w zwykłe osiedla mieszkalne na obrzeżach centrum, tym mniej powodów ma tam turysta… szczególnie późnym wieczorem.

No i plaża. Tutaj cudów nie będzie. Jeśli rano chcesz wskoczyć do Morza Karaibskiego, musisz podjechać autobusem albo taksówką do strefy hotelowej.

Na szczęście komunikacja pomiędzy centrum a strefą hotelową działa sprawnie, więc nie jest to wyprawa wymagająca kanapek na drogę. Po prostu trzeba uwzględnić dojazdy w codziennym planie.

Jeżeli więc zastanawiasz się, gdzie spać w Cancun i bardziej niż resort interesuje Cię samo miasto, El Centro ma sporo sensu. Zapłacisz mniej za nocleg, taniej zjesz i zobaczysz kawałek normalnego Meksyku.

Tylko wybierz odpowiednią część centrum. Kilka przecznic potrafi tutaj zrobić większą różnicę niż dodatkowa gwiazdka przy nazwie hotelu.

Puerto Cancún

Puerto Cancun
fot. Margo Evardson z Pexels (via Canva.com)

Jeśli Zona Hotelera wydaje Ci się zbyt turystyczna, a El Centro trochę zbyt miejskie, Puerto Cancún wchodzi pomiędzy nie i mówi: spokojnie, można mieć jedno i drugie.

To nowoczesna część miasta położona przy marinie, bardzo blisko centrum i początku strefy hotelowej. Jest uporządkowanie, spokojniej i… zdecydowanie mniej imprezowo niż w Punta Cancún.

Okolica wygląda też zupełnie inaczej niż klasyczne centrum. Dominują nowe apartamentowce, zamknięte kompleksy mieszkalne, restauracje oraz Marina Puerto Cancún.

Jeśli lubisz wieczorem wyjść na kolację albo kawę bez organizowania całej ekspedycji przez miasto, tutaj masz wszystko praktycznie pod ręką.

Ile trzeba zapłacić?

Za ten komfort trzeba jednak trochę dopłacić.

  • Prostsze apartamenty można znaleźć mniej więcej za 90–150 USD za noc.
  • Nowoczesne condo z basenem kosztuje zwykle około 150–250 USD.
  • Za większy apartament, hotel lub obiekt o wyższym standardzie przygotuj raczej 250–400 USD za noc.

W wysokim sezonie ceny potrafią oczywiście pójść jeszcze wyżej… Karaiby najwyraźniej mają własny cennik.

Dużym argumentem za Puerto Cancún jest bezpieczeństwo. To jedna z bardziej uporządkowanych części miasta, z ochroną przy wielu kompleksach mieszkalnych i dużą liczbą restauracji oraz lokali odwiedzanych wieczorami.

Warto natomiast wiedzieć, że ta część miasta nie daje tak bezpośredniego dostępu do długich karaibskich plaż jak Zona Hotelera. Jeśli plażowanie ma być głównym punktem każdego dnia, strefa hotelowa będzie wygodniejsza.

Tutaj większą rolę gra marina, restauracje, zakupy i spokojniejsza atmosfera. Do najlepszych plaż bez problemu podjedziesz, ale raczej nie wyskoczysz na nie prosto z łóżka w klapkach.

Naszym zdaniem ta część miasta to jedna z ciekawszych odpowiedzi na pytanie gdzie spać w Cancun, szczególnie dla par, rodzin i osób szukających apartamentu o dobrym standardzie.

Jesteś pomiędzy centrum a strefą hotelową, więc nie musisz wybierać między dwoma światami. A wieczorny spacer przy marinie zamiast imprezy pod balkonem? Po kilku intensywnych dniach może się okazać dokładnie tym, czego potrzebujesz.

Których okolic unikać?

Lokalna część starego Cancun
Margo Evardson z Pexels (via Canva.com)

W Cancún działa dość prosta zasada. Im dalej od turystycznego wybrzeża i głównych części centrum, tym mniej powodów masz, żeby przypadkiem tam trafić.

Nie dlatego, że za każdym rogiem czeka ktoś z niecnymi zamiarami… po prostu część miasta powstała dla mieszkańców, a nie dla turystów. Nie ma tam plaż, hoteli ani atrakcji, za to bezpieczeństwo potrafi być wyraźnie gorsze.

Największą ostrożność zachowalibyśmy w niektórych północnych i zachodnich regiones, czyli numerowanych dzielnicach Cancún.

Dotyczy to przede wszystkim bardziej oddalonych części miasta, między innymi okolic Región 95, 100, 101, 102, 103, 105 oraz niektórych osiedli położonych jeszcze dalej od centrum. Sytuacja może różnić się nawet między sąsiednimi ulicami, dlatego nie traktuj numeru región jako magicznej granicy bezpieczeństwa.

Podobnie podchodzilibyśmy do Bonfil, położonego na obrzeżach Cancún. Samo miejsce nie jest żadną strefą zakazaną i znajdziesz tam restauracje odwiedzane przez mieszkańców. Na wakacyjny nocleg nie daje jednak większości turystów praktycznie żadnych korzyści.

Do plaż daleko, infrastruktury turystycznej niewiele, a wieczorne spacery po nieznanej okolicy nie są atrakcją, którą warto dopisywać do planu urlopu.

Uważaj również na podejrzanie tanie apartamenty opisane po prostu jako „Cancún”. To klasyczna pułapka podczas szukania noclegu. Patrzysz na zdjęcia, widzisz basen, klimatyzację i cenę o połowę niższą niż w Zona Hotelera.

Klikasz mapę… i nagle okazuje się, że jesteś kilkanaście kilometrów od plaży na osiedlu, z którego wszędzie musisz dojeżdżać.

Naszym zdanie najprościej ograniczyć poszukiwania do Zona Hotelera, Punta Cancún, Puerto Cancún oraz dobrze położonych części El Centro.

Zapłacisz czasami trochę więcej, ale dostaniesz coś znacznie cenniejszego… możliwość wyjścia wieczorem na kolację bez zastanawiania się, czy przypadkiem nie zaoszczędziłeś na hotelu o jedną dzielnicę za daleko.

Hotel, resort czy apartament? Podsumowanie

znak zapytania
fot. Moisescu Florentina’s Images (via Canva.com)

W Cancún możesz podejść do noclegu na trzy zupełnie różne sposoby. Możesz wybrać hotel i mieć święty spokój, zamknąć się w resorcie All Inclusive albo wynająć apartament i przez tydzień udawać, że właściwie tutaj mieszkasz. Każda opcja ma sens… tylko dla trochę innego turysty.

  • Klasyczny hotel jest najbezpieczniejszym kompromisem. Masz recepcję, sprzątanie, często basen i śniadanie, ale nadal coś motywuje Cię do opuszczenia obiektu. To dobry wybór, jeśli chcesz zwiedzać, próbować lokalnych restauracji i traktujesz nocleg głównie jako wygodną bazę.
  • Resort All Inclusive działa inaczej. Zakładasz opaskę i nagle największym problemem dnia staje się wybór między basenem a plażą. Jedzenie, napoje i część atrakcji masz już w cenie, więc portfel może przez kilka dni odpocząć. No… przynajmniej do momentu, kiedy ktoś zaproponuje wycieczkę do Chichén Itzá.
  • Apartament wygrywa natomiast swobodą. Dostajesz więcej przestrzeni, własną kuchnię, często pralkę i basen w kompleksie. Szczególnie dobrze sprawdza się przy rodzinach oraz pobytach dłuższych niż tydzień.

Jest tylko jeden haczyk. Przy apartamentach bardzo dokładnie sprawdzaj lokalizację. Oferta za 55 USD z ogromnym basenem może wyglądać jak prezent od losu, dopóki nie odkryjesz, że każdego dnia czeka Cię kilkanaście kilometrów dojazdu do plaży.

Do ceny dolicz również opłatę za sprzątanie i inne opłaty widoczne dopiero przed płatnością. Nagle okazja potrafi przestać być aż tak okazjonalna.

Jeśli więc pytasz nas, gdzie spać w Cancun, wybralibyśmy hotel na aktywny pierwszy pobyt, resort All Inclusive na tydzień bez większych planów oraz apartament na dłuższe wakacje albo wyjazd rodzinny. Nie ma jednego zwycięzcy.

Jest tylko nocleg, który pasuje do Twojego sposobu podróżowania… i taki, przy którym po trzech dniach zaczynasz przeglądać Booking jeszcze raz.

Photo of author

Autorstwa:

Alan
Od 2004 roku, kiedy to w wieku 12 lat pierwszy raz wylądowałem na zagranicznych wakacjach z mamą (Grecja, Nei Pori), wiedziałem, że moją życiową pasją będą podróże i poznawanie nowych krajów. Do dziś dopinam swego, a od 2020 roku mam ogromne szczęście mieszkać nad Morzem Karaibskim. Na liście mam ponad 30 odwiedzonych krajów i systematycznie dokładam nowe.