Co zjeść w Playa del Carmen - zdjęcie główne

Co (i gdzie) zjeść w Playa del Carmen? Lista najlepszych pozycji

Zaktualizowane:
|
Photo of author
Alan

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Jest pewien problem z wakacjami w Playa del Carmen. Wracasz z nich cięższy niż przyleciałeś. I nie, nie chodzi o walizkę pełną pamiątek.

Winne są tacos, świeże owoce morza, churros i wszystkie te miejsca, do których obiecujesz sobie „wejdę tylko na chwilę”. Zwykle kończy się to kolejnym zamówieniem.

Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w Playa del Carmen, przygotuj się na trudne wybory. Meksykańska kuchnia to znacznie więcej niż tacos i burrito.

Do tego dochodzą lokalne specjały z Jukatanu, ceviche, grillowane ryby, uliczne przekąski i restauracje prowadzone przez kucharzy z niemal całego świata. Głodny z tego miasta raczej nie wyjedziesz.

Sprawdziliśmy, gdzie zjeść w Playa del Carmen, których dań po prostu nie wypada pominąć, ile kosztują poszczególne potrawy i gdzie jedzą sami mieszkańcy.

Bo czasami najlepszy posiłek nie czeka w eleganckiej restauracji z widokiem na morze… tylko w niepozornym lokalu, obok którego większość turystów przechodzi zupełnie obojętnie.

Na szybko: co zjeść w Playa del Carmen?

Szczegóły rozwijamy niżej w artykule.

  • Spróbuj tacos al pastor, carne asada oraz wersji z rybą lub krewetkami. Najlepszych często szukaj kilka ulic od Quinta Avenida.
  • Z dań Jukatanu wybierz cochinita pibil, sopa de lima, panuchos oraz salbutes. To właśnie one pokazują lokalny charakter kuchni.
  • Na deser zamów churros, marquesitas albo pastel de tres leches. Marquesitas z serem i Nutellą brzmią dziwnie… ale działają.
  • Do jedzenia pasują agua fresca, świeże soki, lokalne piwo, margarita lub paloma. Mezcal zostaw na spokojniejszy wieczór.
  • Najlepiej jedz w lokalnych fondas, taquerías i food truckach. Kolejka mieszkańców zwykle mówi więcej niż dekoracje i widok na deptak.

Tacos

meksykańskie tacos
fot. CrafterChef z pixabay (via Canva.com)

Jeśli miałbyś spróbować tylko jednej potrawy, odpowiedź jest bardzo prosta… tacos.

Nie tych z chrupiącą skorupką znanych z reklam, ale prawdziwych meksykańskich tacos podawanych na miękkiej kukurydzianej tortilli. Po pierwszym kęsie szybko zrozumiesz, dlaczego mieszkańcy potrafią je jeść kilka razy w tygodniu. Albo kilka razy dziennie. Do wyboru masz dziesiątki wersji.

Największą popularnością cieszą się tacos al pastor z wieprzowiną pieczoną na pionowym rożnie, carne asada z wołowiną, pollo z kurczakiem czy tacos z krewetkami i rybą, które świetnie pasują do karaibskiego klimatu.

Do tego cebula, kolendra, limonka i kilka rodzajów salsy. Resztę komponujesz już według własnych upodobań.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść w Playa del Carmen najlepsze tacos, nasza rada jest bardzo prosta… nie kieruj się wyglądem lokalu. Najlepsze tacos bardzo często serwują niewielkie taquerías, food trucki albo niepozorne uliczne stoiska.

Warto też zajrzeć do lokalnych fondas, czyli małych rodzinnych restauracji, gdzie przepisy od lat praktycznie się nie zmieniają.

Ceny także potrafią pozytywnie zaskoczyć. W ulicznych taquerías jedno taco kosztuje zazwyczaj około 20–40 MXN, natomiast w restauracjach przy Quinta Avenida najczęściej 40–80 MXN za sztukę.

Tylko uwaga… mało kto kończy na jednym. Zwykle zamawia się trzy albo cztery. A później jeszcze jedno „na spróbowanie”.

Naszym zdaniem poznawanie meksykańskiej kuchni zawsze powinna zaczynać się właśnie od tacos. Bo można wyjechać z Meksyku bez sombrero, bez magnesu na lodówkę i nawet bez tequili. Ale wyjechać bez porządnych tacos? Tego naprawdę trudno byłoby sobie wybaczyć.

Najlepsze meksykańskie dania

Tacos to dopiero początek. Jeśli po pierwszym dniu stwierdzisz, że „spróbowałeś już meksykańskiej kuchni”, to… jeszcze nic nie wiesz. Meksyk ma setki regionalnych potraw, a na Jukatanie wiele z nich smakuje zupełnie inaczej niż w pozostałych częściach kraju.

Cochinita pibil

cochinita pibil, meksyk
fot. hayaship z Getty Images (via Canva.com)

Na pierwszym miejscu postawilibyśmy cochinita pibil. To długo pieczona wieprzowina marynowana w achiote i soku z gorzkiej pomarańczy, podawana z marynowaną czerwoną cebulą.

Brzmi niepozornie, ale po pierwszym kęsie łatwo zrozumieć, dlaczego mieszkańcy półwyspu są z niej tak dumni. Najlepiej spróbować jej w lokalnych fondas albo niewielkich restauracjach prowadzonych przez rodziny z Jukatanu.

Kupisz ją za 120–220 MXN za porcję (lub 20–35 MXN za taco)

Sopa de lima

sopa de lima
fot. Quang Nguyen Vinh z Pexels (via Canva.com)

Kolejnym obowiązkowym punktem jest sopa de lima. To lekka zupa z kurczakiem, limonką i chrupiącymi paskami tortilli. Idealnie sprawdza się po całym dniu zwiedzania albo wtedy, gdy potrzebujesz chwili przerwy od pikantnych potraw.

Najsmaczniejszą znajdziesz zazwyczaj w tradycyjnych meksykańskich restauracjach, a nie w lokalach nastawionych wyłącznie na turystów. Ceny za porcję w zależności od lokalizacji to od 80–120 MXN.

Panuchos

panuchos
fot. DebbiSmirnoff z Getty Images Signature (via Canva.com)

Warto zamówić również panuchos i salbutes. Obie potrawy pochodzą z Jukatanu i na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie. Różnica tkwi w cieście i sposobie przygotowania.

Są chrupiące, sycące i świetnie pokazują, że meksykańska kuchnia to znacznie więcej niż same tacos. Najlepiej smakują w małych ulicznych jadłodajniach oraz na wieczornych targach z jedzeniem.

Panuchos kupisz od 25–40 MXN za sztukę lub 100–140 MXN za porcję (3–4 szt.)

Arrachera

arrachera
fot. MiguelMalo z Getty Images Signature (via Canva.com)

Jeśli lubisz mięso z grilla, koniecznie spróbuj arrachery. To marynowana wołowina podawana z tortillami, fasolą, salsami i grillowanymi warzywami. Takie dania najlepiej zamawiać w lokalnych steakhousach albo restauracjach specjalizujących się w grillowanym mięsie.

Ceny kształtują się od 220–380 MXN za danie główne (w lepszych steakhouse’ach nawet więcej)

Naszym zdaniem odpowiedź na pytanie co zjeść w Playa del Carmen nie kończy się na jednej potrawie. Najlepszy plan? Każdego dnia zamów coś nowego.

Nawet jeśli połowy nazw nie będziesz umiał poprawnie wymówić. W najgorszym przypadku zjesz bardzo dobry obiad. W najlepszym odkryjesz danie, którego po powrocie do Polski będzie Ci brakować bardziej niż karaibskiej pogody.

Co zjeść na deser?

Jest pewna zasada, której wielu turystów uczy się już pierwszego dnia. Nigdy nie mów „jestem pełny”. W Meksyku to bardzo ryzykowne zdanie… bo chwilę później ktoś zaproponuje deser i cały plan nagle przestaje mieć znaczenie.

Churros

churros
fot. Изображения пользователя Axel Makhalov (via Canva.com)

Największą gwiazdą są oczywiście churros. Złociste, chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, najczęściej podawane z gorącą czekoladą, karmelem albo dulce de leche.

Najlepiej smakują wieczorem, kupione w niewielkich cukierniach albo na ulicznych stoiskach w centrum miasta. Są również sprzedawane na publicznych plażach. Trudno o lepsze zakończenie spaceru po Quinta Avenida.

To jeden z najtańszych, lokalnych smakołyków: 50–100 MXN (porcja 3–6 sztuk).

Marquesitas

marquesitas
fot. carlosrojas20 z Getty Images (via Canva.com)

Koniecznie spróbuj również marquesitas. To jeden z najbardziej charakterystycznych i nie drogich deserów Jukatanu (60–90 MXN).

Wyglądają trochę jak bardzo cienkie, chrupiące naleśniki zwinięte w rulon, a do środka trafia między innymi Nutella, kajmak, owoce, a nawet… starty ser Edam. Brzmi dziwnie? Zgadza się. Smakuje zaskakująco dobrze. Najłatwiej znaleźć je na wieczornych ulicznych stoiskach.

Jeśli wolisz coś bardziej orzeźwiającego, postaw na lody albo sorbety przygotowywane z lokalnych owoców. Mango, marakuja, kokos, guawa czy mamey smakują tutaj zupełnie inaczej niż te, które znamy z Europy. Najlepszych szukaj w małych lodziarniach, a nie w dużych sieciówkach.

Pastel de tres leches

pastel de tres leches
fot. DebbiSmirnoff z Getty Images Signature (via Canva.com)

Warto spróbować także flanu, czyli delikatnego karmelowego deseru przypominającego kremowy budyń, oraz pastel de tres leches.

To biszkopt nasączony trzema rodzajami mleka, który mimo swojego wyglądu jest zaskakująco lekki. Oba desery znajdziesz w większości meksykańskich restauracji i lokalnych kawiarni (80–140 MXN)

Uważamy, iż odpowiedź na pytanie co zjeść w Playa del Carmen nie byłaby kompletna bez deserów. A jeśli po obiedzie stwierdzisz, że „już nic nie zmieścisz”… poczekaj, aż ktoś postawi przed Tobą świeże churros. Nagle okazuje się, że jednak odrobina wolnego miejsca zawsze się znajdzie.

Czego warto się napić?

Jedzenie jedzeniem, ale bez dobrego napoju trudno mówić o pełnym kulinarnym doświadczeniu. I nie, nie mamy na myśli wyłącznie tequili. Choć trzeba przyznać… wielu turystów właśnie od niej zaczyna swoją przygodę z Meksykiem.

Agua fresca

agua fresca
fot. Photography By Tonelson z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli jest gorąco, a tutaj zwykle jest, zamów agua fresca. To lekki napój przygotowywany ze świeżych owoców, wody i odrobiny cukru.

Najpopularniejsze smaki to arbuz, ananas, hibiskus, tamaryndowiec czy limonka. Najlepiej smakuje w lokalnych restauracjach, na targach i niewielkich barach, gdzie przygotowuje się go na bieżąco.

Kolejną pozycją obowiązkową jest świeżo wyciskany sok z tropikalnych owoców. Mango, papaja, marakuja, guawa czy kokos smakują tutaj dokładnie tak, jak powinny. Bez koncentratów i bez sztucznych dodatków. Wystarczy podejść do jednego z licznych juice barów albo zamówić sok podczas śniadania.

Margarita

Toast margaritą
fot. CabecaDeMarmore z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli masz ochotę na coś mocniejszego, warto spróbować margarity, palomy albo mezcalu. Margarita najlepiej smakuje w restauracjach przy plaży, paloma świetnie gasi pragnienie w upalne popołudnie, a mezcal to propozycja dla osób, które chcą poznać nieco bardziej tradycyjne oblicze Meksyku.

Tylko nie zdziw się, jeśli po pierwszym łyku pomyślisz, że tequila była jednak łagodniejsza.

Lokalne piwo

piwo w butelkach
fot. Taveesaksri z Getty Images Pro (via Canva.com)

Nie można też zapomnieć o lokalnym piwie. Modelo, Victoria, Bohemia czy Pacífico znajdziesz praktycznie wszędzie, od małych barów po eleganckie restauracje. Schłodzona butelka i tacos to duet, który trudno przebić.

Gdzie najlepiej jeść w Playa del Carmen?

Meksykańska knajpka
fot. ERNESTO CHI z Getty Images (via Canva.com)

To pytanie pada chyba częściej niż „gdzie jest najładniejsza plaża?”. I trudno się dziwić. W Playa del Carmen działa kilkaset restauracji. Jedne kuszą pięknym wystrojem, inne niskimi cenami, a jeszcze inne zdobyły taką renomę, że stolik warto zarezerwować kilka dni wcześniej. Od czego więc zacząć?

Nasze ulubione miejsca godne polecenia

  • El Fogón – jeśli szukasz świetnych tacos i autentycznej meksykańskiej kuchni, pierwszym adresem powinno być właśnie to miejsce. To prawdziwa legenda miasta i miejsce polecane zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Największą sławę zdobyły tutaj tacos al pastor i arrachera, a ceny nadal pozostają bardzo rozsądne.
  • Don Sirloin – jeśli lubisz wołowinę, prawdopodobnie zakochasz się w tym miejscu już po pierwszym zamówieniu. Specjalnością lokalu są tacos z arrachery i autorskie salsy. Ceny są niewiele wyższe niż w klasycznych taquerías, a jakość mięsa od lat zbiera świetne opinie zarówno wśród mieszkańców, jak i stałych bywalców Playa.
  • Los Aguachiles – Masz ochotę na owoce morza? W takim razie koniecznie zajrzyj tutaj. To jedno z najpopularniejszych miejsc na ceviche, aguachile i świeże krewetki. Lokal nie próbuje być przesadnie elegancki… zamiast tego stawia na jakość składników i porcje, po których raczej nikt nie wychodzi głodny.
  • Alux Restaurant – a teraz coś z drugiego końca skali. Jeśli planujesz jedną wyjątkową kolację podczas wakacji, zarezerwuj tutaj stolik. Restauracja znajduje się wewnątrz naturalnej jaskini i już sam wystrój robi ogromne wrażenie. Do tego dochodzi degustacyjne menu, bardzo wysoki poziom obsługi i kuchnia, która regularnie zbiera świetne recenzje. Nie jest tanio, ale to bardziej kulinarne doświadczenie niż zwykła kolacja.
  • Harry’s Steakhouse & Raw Bar – miłośnicy steków powinni natomiast zwrócić uwagę na to miejsce. To jedna z najlepiej ocenianych restauracji premium w Playa del Carmen. Słynie z doskonałej jakości wołowiny, owoców morza oraz obsługi na bardzo wysokim poziomie. Rachunek potrafi zaboleć, ale jeśli szukasz miejsca na rocznicę albo wyjątkowy wieczór, trudno o lepszy adres.

Naszym zdaniem idealny plan wygląda tak… jednego dnia zjedz tacos w El Fogón, następnego odwiedź Don Sirloin, później spróbuj owoców morza w Los Aguachiles, a ostatni wieczór zostaw na Alux albo Harry’s.

Dzięki temu poznasz dwa zupełnie różne oblicza kulinarnego Playa del Carmen. Od plastikowego stolika przy ulicy po restaurację, którą będziesz wspominać jeszcze długo po powrocie do domu.

Photo of author

Autorstwa:

Alan
Od 2004 roku, kiedy to w wieku 12 lat pierwszy raz wylądowałem na zagranicznych wakacjach z mamą (Grecja, Nei Pori), wiedziałem, że moją życiową pasją będą podróże i poznawanie nowych krajów. Do dziś dopinam swego, a od 2020 roku mam ogromne szczęście mieszkać nad Morzem Karaibskim. Na liście mam ponad 30 odwiedzonych krajów i systematycznie dokładam nowe.