co zabrać do Polinezji Francuskiej - zdjęcie główne

Turysto, te rzeczy warto zabrać do Polinezji Francuskiej

Dodane:
|
Photo of author
Monika

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Na pierwszy rzut oka odpowiedź na pytanie co zabrać do Polinezji Francuskiej wydaje się prosta. Strój kąpielowy, klapki, okulary przeciwsłoneczne i gotowe… Gdyby tylko było aż tak łatwo.

Polinezja Francuska to nie jeden kurort, ale kilkadziesiąt wysp rozsianych po środku Oceanu Spokojnego. Inaczej przygotujesz się do wypoczynku w luksusowym bungalowie na Bora Bora, inaczej do zwiedzania Tahiti, a jeszcze inaczej do trekkingu na Moorea czy nurkowania na Rangiroa.

Do tego dochodzi tropikalny klimat, wysoka wilgotność, silne słońce i miejsca, gdzie najbliższy sklep wcale nie znajduje się za rogiem.

W tym artykule pokażemy Ci co zabrać do Polinezji Francuskiej na wakacje, czego lepiej nie pakować oraz jakie drobiazgi potrafią uratować cały wyjazd. Jeśli szukasz praktycznej listy, to jesteś we właściwym miejscu.

No to pakujemy walizkę… tym razem z kierunkiem na środek Pacyfiku.

Na szybko: co zabrać do Polinezji Francuskiej?

Szczegóły rozwijamy niżej w artykule.

  • Do Polinezji Francuskiej zabierz paszport, dokumenty tranzytowe, dwie karty płatnicze, trochę franków CFP oraz kopie rezerwacji.
  • Spakuj lekkie ubrania, dwa stroje kąpielowe, cienką bluzę, kurtkę przeciwdeszczową i odzież chroniącą przed słońcem.
  • Najlepszy zestaw obuwia to klapki, lekkie buty sportowe lub trekkingowe oraz buty do wody na rafy i kamieniste dno.
  • Nie zapomnij o kremie SPF 50, repelencie, podstawowej apteczce, nakryciu głowy, powerbanku i zapasowych kartach pamięci.
  • Podczas rejsów i snorkelingu szczególnie przydadzą się maska, suchy worek, ręcznik szybkoschnący, bidon oraz wodoodporne etui.

Dokumenty i pieniądze

dokumenty na podróż
fot. photobyphotoboy (via Canva.com)

Zanim zaczniesz planować rozmiar walizki upewnij się, że masz przy sobie najważniejsze rzeczy. Klapki czy koszulkę bez problemu dokupisz na miejscu. Bez odpowiednich dokumentów podróż może zakończyć się jeszcze przed wejściem do samolotu.

Polinezja Francuska jest terytorium zamorskim Francji. Obywatele Polski mogą wjechać tam na podstawie paszportu. Warto sprawdzić jego termin ważności odpowiednio wcześniej i upewnić się, że spełnia wymagania linii lotniczych oraz krajów, przez które będziesz podróżować.

Loty bardzo często odbywają się z przesiadkami między innymi w Stanach Zjednoczonych, Japonii lub Nowej Zelandii, a każdy z tych krajów może mieć własne zasady dotyczące tranzytu.

Jeśli Twoja podróż prowadzi przez USA, pamiętaj również o wcześniejszym uzyskaniu autoryzacji ESTA. Wiele osób skupia się wyłącznie na przepisach obowiązujących w miejscu docelowym, zapominając, że formalności dotyczą także krajów, przez które odbywa się przesiadka.

Dobrym pomysłem jest zapisanie kopii paszportu, polis ubezpieczeniowych, rezerwacji hoteli oraz biletów lotniczych w telefonie i w chmurze. Przy tak dalekiej podróży dostęp do dokumentów w wersji elektronicznej potrafi zaoszczędzić naprawdę sporo stresu.

Walutą jest frank CFP (XPF). Kartą zapłacisz w hotelach, restauracjach i większości sklepów na popularnych wyspach, takich jak Tahiti, Bora Bora czy Moorea.

Mimo to warto mieć przy sobie trochę gotówki. Przyda się na lokalnych targach, podczas zakupów na mniejszych wyspach czy w miejscach, gdzie terminal płatniczy akurat postanowi zrobić sobie przerwę.

Polecamy, aby najlepiej zabrać co najmniej dwie karty płatnicze. Coraz więcej podróżników korzysta również z Revoluta, który pozwala wygodnie płacić za granicą i wypłacać gotówkę z bankomatów na korzystnych warunkach.

Jedną kartę warto mieć zawsze przy sobie, a drugą schować w innym miejscu. Taki plan awaryjny często okazuje się bezcenny.

Gdy dokumenty, pieniądze i formalności masz już dopięte, możesz spokojnie przejść do przyjemniejszej części przygotowań. W końcu odpowiedź na pytanie co zabrać do Polinezji Francuskiej na wakacje nie kończy się przecież na paszporcie.

Ubrania

stylizacja na plażę
fot. Alena Ozerova (via Canva.com)

Jeśli zastanawiasz się, co spakować na podróż mamy dobrą wiadomość. Grube swetry, zimowe kurtki i ciężkie bluzy mogą spokojnie zostać w domu.

Na miejscu przez cały rok panują wysokie temperatury, a do tego dochodzi spora wilgotność powietrza. To właśnie ona sprawia, że lekkie ubrania stają się Twoimi najlepszymi przyjaciółmi.

Najlepiej sprawdzą się koszulki z krótkim rękawem, szorty, sukienki oraz ubrania wykonane z lnu albo bawełny.

Syntetyczne materiały szybko przestają być wygodne, szczególnie podczas całodniowego zwiedzania czy spacerów po wyspach. Im bardziej przewiewna garderoba, tym większy komfort.

Do walizki koniecznie wrzuć co najmniej dwa stroje kąpielowe. Tutaj większość dnia spędza się nad wodą, dlatego jeden komplet często nie zdąży wyschnąć przed kolejną kąpielą. To drobiazg, który szybko docenisz.

Warto zabrać również cienką bluzę lub lekką kurtkę przeciwdeszczową. Nie dlatego, że będzie zimno. W tropikach przelotne opady zdarzają się przez cały rok i zwykle pojawiają się równie szybko, jak znikają.

Dodatkowo klimatyzacja w hotelach czy na lotniskach potrafi działać z takim zapałem, że po wejściu z 30 stopni można odnieść wrażenie, że ktoś pomylił wyspy z chłodnią.

Jeżeli planujesz trekkingi na Moorea, zwiedzanie wnętrza Tahiti albo wyprawy do wodospadów, spakuj długie, lekkie spodnie oraz koszulkę z długim rękawem. Ochronią skórę nie tylko przed słońcem, ale również przed komarami i gałęziami na bardziej zarośniętych szlakach.

Dobrym pomysłem będzie także cienka koszula z filtrem UV lub odzież chroniąca przed promieniowaniem słonecznym. Podczas rejsów, snorkelingu czy wielogodzinnego plażowania słońce operuje bardzo mocno i nawet regularne stosowanie kremu z filtrem nie zawsze wystarcza.

Naszym zdaniem najlepiej postawić na kilka lekkich zestawów, które łatwo ze sobą łączyć. Dzięki temu walizka będzie lżejsza, a Ty zostawisz trochę miejsca na lokalne pamiątki.

A uwierz nam… ręcznie robione pareo, kosmetyki z monoi czy wanilia z Tahiti potrafią skutecznie wypełnić wolną przestrzeń.

Buty

Klapki plażowe
fot. RuslanDashinsky z Getty Images Signature (via Canva.com)

Buty to jedna z tych rzeczy, które łatwo spakować źle. Potem okazuje się, że piękne sandały świetnie wyglądały tylko podczas przymierzania w domu. Dlatego planując co zabrać do Polinezji Francuskiej, warto poświęcić temu tematowi kilka minut.

Na co dzień najlepiej sprawdzą się lekkie sandały lub klapki. Większość czasu spędzisz na plaży, przy basenie albo spacerując po nadmorskich miejscowościach. Wysokie temperatury sprawiają, że zakryte buty szybko lądują z powrotem w walizce.

Nie oznacza to jednak, że możesz całkowicie zrezygnować z obuwia sportowego. Jeśli planujesz zwiedzać Tahiti, wybrać się na trekking po Moorea albo odkrywać punkty widokowe i wodospady, wygodne sneakersy lub lekkie buty trekkingowe będą zdecydowanie lepszym wyborem.

Tropikalne szlaki bywają śliskie, błotniste i pełne korzeni, szczególnie po deszczu.

Na liście obowiązkowo powinny znaleźć się również buty do wody. To jeden z tych dodatków, którego wiele osób żałuje dopiero po przylocie. W lagunach i przy rafach koralowych często spotkasz ostre fragmenty koralowców, kamienie oraz jeżowce.

Specjalne obuwie nie tylko zwiększa komfort, ale przede wszystkim chroni stopy przed bolesnymi skaleczeniami.

Jeżeli planujesz snorkeling lub nurkowanie niemal każdego dnia, buty do wody szybko staną się jedną z najczęściej używanych rzeczy podczas całego wyjazdu. Zajmują niewiele miejsca, a potrafią oszczędzić sporo bólu… i wizyt w lokalnej przychodni.

Uważamy, że idealny zestaw to trzy pary. Klapki lub sandały na co dzień, wygodne buty sportowe na trekkingi oraz buty do wody do pływania i spacerów po rafie. Taki komplet sprawdzi się praktycznie na każdej wyspie.

Kosmetyki i apteczka

Aplikacja spray do opalania
fot. zoranm z Getty Images Signature via (Canva.com)

Jeśli jest jedna rzecz, na której naprawdę nie warto oszczędzać podczas wyjazdu, to będzie nią ochrona przed słońcem.

Promieniowanie UV w tropikach jest bardzo silne i nawet osoby, które na co dzień opalają się bez problemu, mogą nabawić się bolesnych oparzeń już po kilkudziesięciu minutach.

Dlatego na liście obowiązkowo powinien znaleźć się krem z filtrem SPF 50. Najlepiej wybierać produkty wodoodporne i regularnie nakładać je ponownie po kąpieli. Przyda się również balsam po opalaniu, który ukoi skórę po całym dniu spędzonym na plaży, łodzi czy podczas snorkelingu.

Nie zapomnij także o okularach przeciwsłonecznych z filtrem UV oraz kapeluszu albo czapce z daszkiem. Słońce odbija się nie tylko od piasku, ale również od powierzchni oceanu. Efekt? Można wrócić z rejsu bardziej opalonym, niż planowało się jeszcze rano.

Do kosmetyczki warto dorzucić podstawowe kosmetyki do codziennej higieny, żel antybakteryjny oraz pomadkę ochronną z filtrem UV. Usta również mocno odczuwają tropikalne słońce, choć wiele osób przypomina sobie o tym dopiero wtedy, gdy zaczynają piec.

Warto spakować również środek odstraszający komary. Na najbardziej turystycznych wyspach, takich jak Bora Bora, Moorea czy Tahiti, ich liczba zwykle nie jest bardzo duża przy plażach i hotelach.

Sytuacja zmienia się jednak wieczorami, po opadach deszczu oraz w pobliżu lagun, rzek, ogrodów i tropikalnych lasów. Jeśli planujesz trekking albo noclegi poza głównymi kurortami, repelent zdecydowanie się przyda.

Dobrym pomysłem będzie także preparat łagodzący ukąszenia owadów. Nawet jeśli komary nie są szczególnie uciążliwe, kilka swędzących bąbli potrafi skutecznie zepsuć wieczorny relaks na tarasie z widokiem na ocean.

A co z apteczką?

Apteczka nie musi być rozbudowana. Wystarczy kilka plastrów, środek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, preparat na biegunkę, lek na niestrawność, środek odkażający oraz wszystkie leki przyjmowane na stałe.

Jeśli planujesz długie rejsy między wyspami, warto dorzucić również tabletki na chorobę lokomocyjną. Ocean zwykle jest spokojny… ale nie zawsze. Może kołysać, a chyba nie chcesz spędzić rejsu w toalecie, zamiast podziwiać widoki z dziobu łodzi?

Naszym zdaniem większość tych rzeczy zajmie niewielką kosmetyczkę, a może uratować niejeden dzień wakacji. W końcu znacznie przyjemniej wspomina się pływanie z płaszczkami niż poszukiwanie apteki na egzotycznej wyspie, prawda?

Elektronika i akcesoria

smartphone połączony z powerbankiem
fot. christianhorz (via Canva.com)

Na wyspach pośrodku Pacyfiku telefon to znacznie więcej niż tylko aparat do robienia zdjęć. Masz w nim bilety lotnicze, rezerwacje hoteli, mapy, przewodniki i kontakt z bliskimi.

Dlatego zastanawiając się, co spakować do Polinezji Francuskiej, nie zapomnij o kilku elektronicznych gadżetach, które naprawdę ułatwią podróż.

Podstawą są ładowarka, kabel do telefonu i powerbank. Podczas całodniowych wycieczek, rejsów czy zwiedzania bateria potrafi zniknąć w zaskakującym tempie. Nawigacja, zdjęcia, filmy i nagrywanie raf koralowych robią swoje.

Jeśli zabierasz aparat fotograficzny lub kamerę sportową, koniecznie spakuj zapasowe baterie i dodatkowe karty pamięci. Tutejsze widoki potrafią skutecznie zapełnić pamięć urządzeń już po kilku dniach.

Zachody słońca, laguny, rekiny rafowe czy płaszczki… ciężko przestać naciskać spust migawki.

W Polinezji Francuskiej najczęściej spotkasz gniazdka typu C i E, czyli takie same jak we Francji i w Polsce. W większości przypadków żadna przejściówka nie będzie potrzebna.

Skorzystaj z naszej rady i nie zabieraj całej torby kabli i akcesoriów „na wszelki wypadek”. Lepiej postawić na kilka naprawdę przydatnych rzeczy. Dzięki temu w walizce zostanie trochę miejsca na lokalną wanilię, kosmetyki z olejkiem monoi czy inne pamiątki z końca świata.

Co szczególnie się przyda?

Maska do snorkelingu
fot. MikeLaptev z Getty Images (via Canva.com)

Poza podstawowymi rzeczami warto wrzucić do walizki kilka drobiazgów, które na pierwszy rzut oka nie wydają się niezbędne. Na miejscu szybko jednak okazuje się, że korzystasz z nich niemal każdego dnia.

Jeśli zastanawiasz się, co zabrać do Polinezji Francuskiej, właśnie te akcesoria mogą okazać się jednymi z najbardziej praktycznych.

  • Maska i rurka do snorkelingu, w wielu miejscach rafa koralowa znajduje się dosłownie kilka metrów od plaży. Własny sprzęt pozwala wskoczyć do wody o dowolnej porze, bez szukania wypożyczalni.
  • Bidon lub butelka wielokrotnego użytku, tropikalny klimat sprawia, że organizm bardzo szybko traci wodę. Regularne nawadnianie to absolutna podstawa.
  • Suchy worek (dry bag), świetnie chroni telefon, dokumenty i portfel podczas rejsów, wycieczek łodzią czy kajakiem. Nawet niewielka fala potrafi zaskoczyć.
  • Ręcznik szybkoschnący, zajmuje niewiele miejsca, błyskawicznie schnie i sprawdza się podczas plażowania, nurkowania oraz jednodniowych wycieczek między wyspami.
  • Lekka torba lub mały plecak, idealne na codzienne wypady. Zmieścisz wodę, aparat, krem z filtrem i kilka drobiazgów, nie nosząc dużego plecaka przez cały dzień.
  • Wodoodporne etui na dokumenty, szczególnie przydatne podczas rejsów i wycieczek łodzią. Paszport i gotówka zdecydowanie lepiej czują się w suchym miejscu.

Z doświadczenia wiemy, iż właśnie takie drobiazgi najbardziej wpływają na komfort podróżowania. Nie zajmują wiele miejsca, a sprawiają, że zamiast martwić się o mokry telefon czy brak wody, możesz skupić się na tym, po co przyleciałeś na drugi koniec świata.

Czego lepiej nie pakować?

Sterta ubrań
fot. urfinguss z Getty Images (via Canva.com)

Przy tak dalekiej podróży łatwo wpaść w pułapkę pakowania „na wszelki wypadek”. Efekt? Walizka waży zdecydowanie za dużo, a połowa rzeczy wraca do domu w dokładnie takim samym stanie, w jakim została spakowana.

Dlatego oprócz listy co zabrać do Polinezji Francuskiej, warto wiedzieć również, czego lepiej ze sobą nie zabierać.

Przede wszystkim nie przesadzaj z liczbą ubrań. W tropikalnym klimacie najczęściej nosi się kilka lekkich zestawów, które łatwo wyprać i szybko wysuszyć. Zabieranie dziesięciu koszulek na tygodniowy wyjazd zwykle kończy się tym, że połowa nawet nie opuszcza walizki.

Nie warto pakować ciężkich butów ani grubych ubrań, jeśli nie planujesz górskich trekkingów. Wysokie temperatury i wilgotność sprawiają, że przez większość dnia najlepiej sprawdzają się lekkie rzeczy.

Sweter może przydać się jedynie podczas długiego lotu lub w mocno klimatyzowanym samolocie.

Zostaw w domu kosztowną biżuterię i inne cenne przedmioty, jeśli nie są Ci naprawdę potrzebne. Wakacje zdecydowanie lepiej spędza się na podziwianiu lagun niż na ciągłym sprawdzaniu, czy wszystko nadal leży w hotelowym sejfie.

Nie ma również sensu zabierać dużych zapasów kosmetyków. Wystarczą niewielkie opakowania lub buteleczki podróżne.

Wiele osób pakuje także przekąski na cały wyjazd. Kilka ulubionych batonów na długą podróż to dobry pomysł, ale nie ma potrzeby zabierać połowy domowej spiżarni.

Na większych wyspach bez problemu znajdziesz sklepy spożywcze i supermarkety, choć trzeba pamiętać, że ceny bywają wyraźnie wyższe niż w Europie.

Na koniec jeszcze jedna rada. Nie wypełniaj walizki do ostatniego centymetra. Lokalna wanilia, olejek monoi, pareo czy rękodzieło z drewna bardzo szybko zajmą wolne miejsce.

Uwierz nam… znacznie przyjemniej wraca się z pamiątkami niż z trzecią parą spodenek, której nawet raz nie założyłeś.

Najczęściej zadawane pytania

znak zapytania
fot. Moisescu Florentina’s Images (via Canva.com)

Na zakończenie zebraliśmy odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przed wyjazdem na drugi koniec świata. Jeśli nadal się wahasz, albo chcesz upewnić się, że Twoja walizka jest już dobrze przygotowana, poniższe odpowiedzi powinny rozwiać ostatnie wątpliwości.

Czy do Polinezji Francuskiej potrzebny jest paszport?

Tak. Obywatele Polski muszą posiadać ważny paszport. Warto również wcześniej sprawdzić wymagania krajów, przez które odbywa się przesiadka, ponieważ mogą obowiązywać dodatkowe formalności, na przykład autoryzacja ESTA podczas tranzytu przez Stany Zjednoczone.

Jaką walutę zabrać ze sobą?

Na miejscu obowiązuje frank CFP (XPF). W hotelach i większych restauracjach bez problemu zapłacisz kartą, jednak warto mieć przy sobie również trochę gotówki na zakupy w lokalnych sklepach, na targach czy podczas pobytu na mniej turystycznych wyspach.

Czy potrzebna jest przejściówka do gniazdek?

W większości hoteli i pensjonatów nie. Najczęściej spotkasz gniazdka typu C i E, czyli takie same jak w Polsce. Dla pewności warto jednak sprawdzić informacje dotyczące konkretnego miejsca noclegowego.

Czy w Polinezji Francuskiej są komary?

Tak, szczególnie po deszczu oraz w pobliżu lagun, rzek i tropikalnej roślinności. W kurortach przy plażach zwykle jest ich mniej, ale repelent zdecydowanie warto mieć w walizce.

Czy buty do wody naprawdę się przydają?

Zdecydowanie tak. W wielu miejscach dno jest kamieniste lub pokryte fragmentami raf koralowych, a dodatkowo można spotkać jeżowce. Buty do wody zwiększają komfort i chronią stopy przed skaleczeniami.

Mamy nadzieję, że temat pakowania został omówiony na tyle szczegółowo, że do twojej walizki trafią tylko niezbędne rzeczy i dzięki temu nie zabraknie w niej miejsca na pamiątki.

Skoro planujesz podróż w tamtym kierunku, mamy dla ciebie kolejny artykuł o największych atrakcjach turystycznych Polinezji Francuskiej.

Photo of author

Autorstwa:

Monika
Jestem podróżniczką z sercem skradzionym przez Cypr i grecką kuchnię. Zwiedziłam już ponad 30 krajów, a przez 10 lat mieszkałam w Wielkiej Brytanii, chłonąc jej historię, kulturę i ukryte skarby. Z zawodu recepcjonistka, z pasji twórczyni internetowych treści o miejscach, smakach i momentach, które warto zapamiętać. W domu rządzi moja suczka Pati, która zawsze przypomina, że najlepsze przygody zaczynają się od wspólnego spaceru.