Co zjeść w Tajlandii - zdjęcie główne

Jedzenie w Tajlandii. 15 rzeczy, które warto zjeść podczas wakacji

Zaktualizowane:
|
Photo of author
Matylda

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Co zjeść w Tajlandii? Odpowiedź brzmi: wszystko, co pachnie z kilometra i parzy język po trzech sekundach. Ale spokojnie, nie każda potrawa to ogień piekielny.

Tajska kuchnia to mikstura smaków, która łączy słodkie z kwaśnym, pikantne z kremowym, a chrupiące z aksamitnym.

W tym kraju ulice zamieniają się w gigantyczne restauracje pod chmurką. Zamiast rozkładać na czynniki pierwsze menu w knajpie, wystarczy iść za nosem… dosłownie.

Od klasyków jak pad thai, po streetfoodowe wynalazki, które wyglądają jak wyzwanie w “Idź na całość” – każdy znajdzie coś dla siebie.

Wskakuj więc w klapki, zapinaj plecak i szykuj kubki smakowe, bo zaraz przelecimy przez 15 pysznych powodów, dla których warto zaplanować urlop w Tajlandii właśnie pod kątem jedzenia.

Co zjeść w Tajlandii?

Jedzenie w Tajlandii to słodko-kwaśne kontrasty, ostre przyprawy, aromatyczne zupy i inne potrawy, które pachną z daleka.

  • Na start: Pad Thai, Khao Pad, Satay, Mango Sticky Rice, Roti, Khanom Buang.
  • Na ostro: Tom Yum, Green Curry, Som Tum, Pad Kra Pao, Moo Ping.
  • Na zupowo: Tom Kha Gai, Khao Soi, Massaman Curry.
  • Na street food: Gyoza & Dim Sum, Satay, Moo Ping, Roti, Khanom Buang.

Przyjrzyjmy się każdej z tych potraw z bliższa.

Pad Thai

fot. Inspira Scape z Inspira Scapevia (via Canva.com)

Gdyby zrobili wybory kulinarnego prezydenta Tajlandii, Pad Thai wygrałby w pierwszej turze. To danie to absolutna gwiazda tajskiego street foodu.

Mieszanka makaronu ryżowego, jajka, tofu albo krewetek, sosu tamaryndowego i garści chrupiących dodatków. Na wierzchu obowiązkowo orzeszki ziemne i limonka, żeby jeszcze podkręcić smak.

Najlepsze? Każdy stragan, każda knajpa, każda babcia na skuterze ma swój własny przepis. Czasem bardziej słodki, czasem pikantniejszy… ale zawsze uzależniający.

Pad Thai to ten typ dania, które zjadasz po raz pierwszy i już wiesz, że wrócisz. I to szybciej niż planowałeś.

Tom Yum

fot. Evgeny Karandaev z Изображения пользователя Evgeny Karandaev (via Canva.com)

Jeśli szukasz doznania, które walnie cię po kubkach smakowych jak tajski kickbokserski sierpowy, Tom Yum to strzał w dziesiątkę.

Ta zupa nie bierze jeńców. Kwaśna, pikantna, aromatyczna – miks trawy cytrynowej, galangalu, limonki, chili i krewetek działa jak kulinarna petarda.

W Tajlandii to klasyk, który podaje się wszędzie: od nocnych straganów po restauracje z klimatyzacją i sztućcami z prawdziwego metalu.

Najlepiej smakuje w upalny dzień, kiedy spływasz potem, ale chcesz więcej. Jeśli lubisz mocne doznania, Tom Yum będzie twoją nową zupową obsesją.

Green Curry

fot. Jirakan z Gett Images (via Canva.com)

Niech cię nie zwiedzie ten niewinny zielony kolor… Green Curry to jedna z najbardziej ognistych zup Tajlandii.

Choć wygląda na ziołową sielankę, potrafi wypalić kubki smakowe do cna. Ale w taki sposób, że człowiek prosi o dokładkę, mimo że płacze i poci się jak po maratonie.

Podstawą jest zielona pasta curry robiona ze świeżych papryczek chili, trawy cytrynowej, kolendry i galangalu.

Do tego mleczko kokosowe, bakłażany, bazyliowe listki i kawałki kurczaka albo tofu. Danie intensywne, egzotyczne i totalnie uzależniające. Więc jeśli zastanawiasz się co warto zjeść w Tajlandii, to zdecydowanie to.

Som Tum

fot. pawin.c20 (via Canva.com)

Nie daj się zwieść słowu „sałatka”… Som Tum to prawdziwy kopniak w podniebienie. Zielona, niedojrzała papaja starta na wiórki, do tego sok z limonki, czosnek, chili, sos rybny, cukier palmowy i orzeszki.

Brzmi niewinnie? Dopóki nie poczujesz tej ostrości, która wbija się w zęby.

To danie jest kwintesencją tajskiego balansu smaków: kwaśne, słodkie, ostre i słone w jednym uderzeniu. Serwowana często z kleistym ryżem albo grillowanym kurczakiem.

Jeśli pytasz, co zjeść w Tajlandii, żeby poznać lokalny street food – zacznij właśnie od tego. Tylko ostrożnie z ilością chili… Tajowie nie żartują.

Khao Pad

fot. onlyfabrizio (via Canva.com)

Niby tylko smażony ryż, a jednak Khao Pad potrafi zrobić dzień. To jeden z najbardziej uniwersalnych i lubianych posiłków w całej Tajlandii.

Robiony z ryżu jaśminowego, jajka, czosnku, cebuli i warzyw. Do tego wybierasz sobie dodatki – kurczak, krewetki, tofu? Proszę bardzo.

Największy atut? Khao Pad nigdy nie smakuje dwa razy tak samo, gdyż każdy street foodowiec ma swój sposób, swoją patelnię i swoje triki. I chwała im za to.

Tanie, szybkie, sycące i zawsze w punkt.

Satay

fot. emalalita z emalalita studio (viaCanva.com)

Nie ma to jak coś z patyka, co pachnie dymem i kusi słodko-słonym aromatem.

Satay to szaszłyki, najczęściej z kurczaka albo wieprzowiny, pieczone nad ogniem i podawane z gęstym, kremowym sosem orzechowym, który uzależnia szybciej niż Instagram.

W Tajlandii Satay to klasyk uliczny – znajdziesz je na każdym nocnym markecie.

Można zjeść na miejscu, można zabrać w kieszeń (serio, nie oceniamy). Jeśli zastanawiasz się co zjeść w Tajlandii, żeby rozpieścić kubki smakowe i nie wydać fortuny, to Satay jest obowiązkowy.

Prosto, szybko, przepysznie.

Mango Sticky Rice

fot. SUMALI IBNU CHAMID z Alemedia.id (via Canva.com)

Mango Sticky Rice to jak wakacje na talerzu. Słodkie, dojrzałe mango, kleisty ryż gotowany na mleku kokosowym i odrobina słonego sosu kokosowego na wierzchu.

Brzmi dziwnie? Może. Smakuje nieziemsko? O tak.

To danie wygląda niepozornie, ale wywołuje euforię w każdym, kto kocha kontrasty – słodkie i słone, zimne i ciepłe, miękkie i kremowe.

Mango Sticky Rice kupisz na ulicy, w restauracji i w wersji na wynos. Deser idealny na tajskie popołudnie pod palmą.

Massaman Curry

fot. Aflo Images z アフロ(Aflo) (via Canva.com)

Jeśli zastanawiasz się co zjeść w Tajlandii, a pad thai już nie robi wrażenia, to Massaman Curry wejdzie na stół jak król.

To curry jest bardziej łagodne niż zielone czy czerwone, ale ma za to głębię smaku, która rozwala system.

W środku – mięso (najczęściej wołowina lub kurczak), ziemniaki, orzechy i przyprawy rodem z Bliskiego Wschodu. Tak, dobrze czytasz.

Tajlandia + Indie + Persja = kulinarne złoto.

Massaman ma w sobie coś z gulaszu, coś z curry i coś, co sprawia, że chcesz go jeść na okrągło.

To danie zwykle ląduje na stole z ryżem jaśminowym i delikatną nutą mleka kokosowego, które łączy wszystko w jedną pyszną całość.

Idealne na dzień, gdy potrzebujesz czegoś bardziej konkretnego niż zupa z krewetkami.

Pad Kra Pao

fot. Dali Images (via Canva.com)

Masz ochotę na coś ostrego i konkretnego? Pad Kra Pao to absolutny pewniak.

Tajowie traktują to danie jak my schabowego – klasyk codziennej kuchni, który zawsze siada. Podsmażone mięso (najczęściej wieprzowe lub z kurczaka), świeża bazylia tajska, czosnek i piekielnie ostre papryczki.

To danie nie ma czasu się z Tobą cackać.

Najczęściej serwowane z ryżem i jajkiem sadzonym na wierzchu. Białko płynne, żółtko lekko ścięte – tak jak lubimy.

Jedz i czuj, jak smaki walczą o Twoją uwagę. Pad Kra Pao to danie szybkie, aromatyczne, idealne na lunch między plażowaniem a masażem stóp. Uwaga, wciąga!

Moo Ping

fot. ManniiChannel z Getty Images (via Canva.com)

Moo Ping to uliczna legenda. Marynowany boczek (czasem też karkówka) trafia na patyk, a potem na rozgrzany grill. Efekt? Aromatyczny, lekko słodkawy i soczysty kąsek, który znika w trzy gryzy.

Do tego kulka kleistego ryżu w foliowej torebce i już masz śniadanie mistrzów. Albo kolację. Albo przekąskę między przekąskami.

Tajowie jedzą Moo Ping o każdej porze dnia i nocy… i my też byśmy tak chcieli.

To danie proste, ale uzależniające. Zwłaszcza jak dorwiesz je prosto z ulicy w Bangkoku lub Chiang Mai.

Tom Kha Gai

fot. Olga Chzhu z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli co zjeść w Tajlandii to pytanie, które chodzi ci po głowie, to mamy coś delikatniejszego niż Tom Yum.

Tom Kha Gai to zupa z mlekiem kokosowym, kurczakiem i nutą limonki – taka tajska przytulanka w misce. Słodka, kwaśna, lekko pikantna, ale nie za bardzo. Idealna na kulinarny reset po ostrej papai czy curry.

W środku znajdziesz galangal (to taki imbirowaty kuzyn), trawę cytrynową, liście limonki kaffir i plasterki delikatnego kurczaka.

Serwowana zwykle z ryżem albo solo – w obu wersjach wymiata. To zupa, która mówi: „przysiądź na chwilę, zrelaksuj się i daj się rozpieścić”. Tajlandia w wersji comfort food.

Khao Soi

fot. indahlestar29 Indah Lestari (via Canva.com)

Khao Soi to zupa, która smakuje jak urlop w Chiang Mai. Kremowy bulion na bazie mleka kokosowego, czerwonej pasty curry i miękkiego makaronu jajecznego, a na wierzchu… chrupiące, smażone nitki tej samej pasty.

Dwie tekstury, jeden sztos.

Najczęściej serwowany z kurczakiem lub wołowiną, limonką, cebulką i kiszonymi warzywami na boku.

Z jednej strony comfort food, z drugiej – tajski street food z najwyższej półki. Północ wie, jak robić jedzenie, które rozbraja zmysły.

Gyoza & Dim Sum

fot. Изображения пользователя Vladimir Mironov (via Canva.com)

Niby japońskie, niby chińskie, a jednak w Tajlandii potrafią z tym zrobić cuda. Jeśli szukasz pomysłu na to co zjeść w Tajlandii, to pierożki Gyoza i Dim Sum będą idealnym streetfoodowym przystankiem.

Są delikatne, soczyste i przychodzą w setkach wariacji – z krewetkami, grzybami, kurczakiem, a nawet tajską bazylią.

W Bangkoku znajdziesz je zarówno w luksusowych food courtach, jak i na plastikowych stołach przy ruchliwych ulicach.

Wersje gotowane na parze, smażone czy opiekane – wybierasz sam. Do tego obowiązkowo ostry sos chili lub słodko-kwaśny dip. Małe, ale robią robotę.

Roti

fot. DesignNFMR z DesignNFMR (via Canva.com)

Jeśli myślisz, że już nic cię nie zaskoczy w temacie deserów, to tajskie roti szybko to zweryfikuje.

To coś jak naleśnik… tylko że lepszy, bardziej maślany, chrupiący na zewnątrz i mięciutki w środku.

W Tajlandii znajdziesz go wszędzie – od nocnych targów po wózki przy plaży. I zawsze z kolejką ludzi, którzy chcą dokładkę.

Roti najczęściej serwowane jest z bananem i mlekiem skondensowanym, ale kreatywność Tajów nie zna granic! Możesz trafić na wersję z nutellą, mango, a nawet jajkiem i serem. Słodko-wytrawna rozkosz? Jasne!

Szukasz czegoś wyjątkowego do zjedzenia w Tajlandii? Roti to obowiązkowy punkt programu.

Khanom Buang

fot. preuk13 z Getty Images (via Canva.com)

Te maleństwa wyglądają jak kruche tacos, ale to słodko-słona tajska przekąska, która potrafi uzależnić po pierwszym gryzie.

Khanom Buang to cienkie, chrupiące naleśniczki z mąki ryżowej, najczęściej nadziewane słodką bezą i wiórkami z żółtek jaj… ale bywają też opcje wytrawne z krewetkami i szczypiorkiem.

Mix, którego się nie spodziewasz, a który wciąga jak TikTok o północy.

Wielki plus? Są malutkie i tanie, więc możesz przetestować kilka wersji za jednym zamachem. To jeden z tych streetfoodowych hitów, który ciężko znaleźć poza Tajlandią.

Mamy nadzieję, że artykuł okazał się pomocnym przewodnikiem po tajskiej kuchni więc teraz czas, aby sprawdzić, czym płacić w kraju.

✍️ Autorem posta jest Matylda
Miłośniczka podróży z ponad czterdziestoma odwiedzonymi krajami oraz 8-letnim stażem w Egipcie. Do skrobania w internecie przekonałam się dopiero rok temu na swoim "egipskim" blogu, ale już teraz mogę powiedzieć, że kocham to co robię. Jak nie siedzę tutaj, działam w branży MLM, pieszczę swojego psa Henia i dokarmiam wszystkie bezdomne koty w okolicy.
Photo of author