Co zjeść w Hiszpanii - zdjęcie główne

Co zjeść w Hiszpanii? 14 pysznych potraw, które warto spróbować

Dodane:
|
Photo of author
Matylda

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w Hiszpanii, to czytaj dalej i szykuj miejsce w żołądku!

W Hiszpanii głód to grzech, a niechęć do próbowania lokalnych smaków… jeszcze większy! Tu się nie je, tu celebrowanie żarcia traktuje się jak sport narodowy.

Od tapasów po dania, które zajmują pół stołu, Hiszpania naprawdę ma czym karmić i zaskakiwać.

Przygotowaliśmy więc apetyczną listę: klasyki, które trzeba spróbować choć raz, i kilka smakowitych odkryć, o których Polacy rzadko słyszą.

Co zjeść w Hiszpanii?

Oto kilkanaście propozycji zdrowych, smacznych i obłędnie pysznych potraw.

  • Paella, ryżowy król Hiszpanii, najlepiej w Walencji, a socarrat to złoto na dnie patelni.
  • Tortilla de patatas, ziemniaki + jajka + cebula, działa na śniadanie, obiad i nocny głód.
  • Jamón ibérico, plasterki luksusu, które znikają szybciej niż darmowe tapas do piwa.
  • Churros z czekoladą, chrupiesz, maczasz, wracasz po dokładkę, logika nie ma tu wstępu.
  • Patatas bravas, ziemniaki z sosem, które udają przekąskę, a robią z ciebie głodnego potwora.
  • Pulpo a la gallega, ośmiornica z Galicji, prosta, miękka i uzależniająca jak dobry serial.
  • Croquetas, chrupiące kuleczki z kremowym środkiem, jedna porcja i nagle nie ma porcji.
  • Pan con tomate, chleb z pomidorem i oliwą, minimalizm, który smakuje jak wakacje.
  • Calamares a la romana, smażone krążki kalmara, chrupiące, słone i idealne do cytryny.
  • Fabada asturiana, ciężki gulasz z fasolą i kiełbasami, po nim chcesz tylko leżeć i żyć.
  • Pimientos de padrón, papryczkowa ruletka, większość łagodna, jedna zrobi ci dzień.
  • Tarta de Santiago, migdałowy deser z Galicji, bez kremów, ale z konkretnym smakiem.
  • Empanadas, hiszpańskie pierogi na wynos, idealne na plażę, autobus i szybkie ratowanie brzucha.
  • Gazpacho, chłodnik na upał, pomidorowy reset, który stawia na nogi szybciej niż kawa.

Przyjrzyjmy się zatem z bliższa każdej z wymienionych wyżej pozycji!

Paella

Fot. Truecreatives z TrueCreatives (via Canva.com)

Nie mogło jej zabraknąć! Paella to chyba najsłynniejsze danie Hiszpanii, ale uwaga, gdyż w wersji oryginalnej nie ma ani owoców morza, ani kiełbasy chorizo. Tradycyjna pochodzi z Walencji i zawiera mięso z królika lub kurczaka, fasolkę i ryż gotowany w bulionie z szafranem.

W reszcie kraju dostaniesz tysiąc wariacji – z krewetkami, małżami, kałamarnicami…

Czasem nawet z warzywami lub mieszanką wszystkiego naraz. Kluczowy składnik? Ryż typu bomba i ta słynna przypieczona skórka na dnie patelni, czyli socarrat.

Tortilla de patatas

Fot. vasiliybudarinphotos (via Canva.com)

Proste, ale konkretne. Tortilla de patatas to coś między omletem a grubym plackiem z ziemniakami. W wersji podstawowej: jajka, ziemniaki i cebula.

Czasem dorzucą chorizo albo paprykę!

Jeśli nie wiesz co zjeść w Hiszpanii, to lokalsi jedzą ją na śniadanie, jako przekąskę, a nawet na zimno w kanapkach.

Najlepsza jest, gdy środek jest jeszcze lekko wilgotny, a wierzch przypieczony. No i nie pomyl z meksykańską tortillą, bo to zupełnie inna bajka.

Jamón ibérico

Fot. vasiliybudarinphotos (via Canva.com)

Nie każda szynka to jamón ibérico. Ta hiszpańska perełka pochodzi z czarnych świń rasy iberyjskiej, które mają luksusowe życie! Spacerują po dębowych zagajnikach i zajadają się żołędziami.

Efekt? Delikatne, tłustawe plasterki, które rozpływają się w ustach.

Najdroższe odmiany dojrzewają nawet kilka lat i potrafią kosztować majątek.

Ale smaki Hiszpanii potwierdzają, że nawet ta „tańsza” wersja to uczta. W tapas barze? Na desce z serem? Na śniadanie z bagietką? Tak, tak i jeszcze raz tak.

Churros z czekoladą

Fot. R3r3 (via Canva.com)

Jeśli zastanawiasz się co zjeść w Hiszpanii, a słodycze to Twoje drugie imię, churros to obowiązkowy przystanek.

Te smażone na złoto pałeczki z ciasta przypominającego ptysie, serwowane z gęstą, gorącą czekoladą, robią furorę od Madrytu po Malagę.

Najlepsze churros zjesz z rana albo w środku nocy po imprezie – Hiszpanie nie znają pojęcia „pora na deser”.

Maczasz, chrupiesz, oblizujesz palce. I tak kilka razy. To nie jest lekki deser. Ale nikt nie mówił, że wakacje to czas na rozsądek.

Patatas bravas

Fot. Nano-Erdozain z Pexels (via Canva.com)

Patatas bravas to chrupiące ziemniaczki pokrojone w kostkę, smażone lub pieczone, a potem zalane pikantnym sosem pomidorowo-paprykowym albo aioli … zależy od regionu.

Najlepiej smakują z piwem, pod parasolem, w jakimś lokalnym barze, gdzie tłum gada głośno, kelnerzy się spieszą, a Ty wciągasz kolejną porcję tych ziemniaczanych cudeniek.

Mało składników, dużo charakteru, czyli klasyka hiszpańskiego tapas.

Pulpo a la gallega

Fot. javarman3 z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli zastanawiasz się co zjeść w Hiszpanii i nie boisz się owoców morza, to Pulpo a la gallega będzie strzałem w dziesiątkę.

To danie prosto z Galicji, gdzie ośmiornice czują się jak ryba w wodzie. Dosłownie i kulinarnie.

Ośmiornica jest najpierw gotowana aż stanie się mięciutka, potem krojona na plasterki i podawana na drewnianym talerzu z ziemniakami.

Na koniec szczypta grubej soli, papryka i oliwa z oliwek. Brzmi prosto? Smakuje jak magia.

I niech Cię nie zmyli jej wygląd – Pulpo wciąga jak serial na Netflixie.

Croquetas

Fot. estefaniavizcaino (via Canva.com)

Nadal główkujesz co warto zjeść w Hiszpanii? Spróbuj croquetas! To małe, niepozorne, ale piekielnie uzależniające kulki z chrupiącą skórką i kremowym środkiem.

W środku czai się beszamel z dodatkami: szynką, kurczakiem, dorszem… Hiszpanie pakują tam, co im akurat smakuje.

Podawane jako tapa, czyli przekąska do wina lub piwa, croquetas to klasyk w każdym barze. Z zewnątrz – złocista skorupka. W środku – miękka, aromatyczna bomba smaku.

Zjesz jedną… a potem nagle zniknęło osiem. Tak to działa.

Pan con tomate

Fot. Africa images (via Canva.com)

Pan con tomate to definicja kulinarnego minimalizmu. Ot, kromka chleba, najlepiej lekko grillowanego… przetarta dojrzałym pomidorem, skropiona oliwą z oliwek i oprószona solą.

Czasem dochodzi czosnek, ale tylko delikatnie, bez przesady.

Brzmi prosto? Bo takie jest. Ale z hiszpańskim chlebem i słodkimi pomidorami to mistrzostwo świata.

W Katalonii jedzą to nawet do śniadania, a w reszcie kraju jako przekąskę. Skromne, ale wciągające. I idealne na start dnia lub do kieliszka wina.

Calamares a la romana

Fot. alexsalcedo z Getty Images (via Canva.com)

Jeśli dalej się zastanawiasz co zjeść w Hiszpanii, to nie pomiń tych złocistych krążków z kalmara.

Calamares a la romana to po prostu panierowane i smażone pierścienie z kalmarów, podane najczęściej z cytryną. A jak dobrze zrobione, to chrupią jak chipsy i rozpływają się w ustach.

Podawane są jako tapas albo w bułce (tak zwana bocadillo de calamares – klasyka Madrytu).

Najlepiej smakują nad morzem, w knajpach z widokiem na plażę. Świeże, gorące i lekko słone… no czego chcieć więcej?

Fabada asturiana

Fot. estefaniavizcaino (via Canva.com)

Szukasz czegoś konkretnego i sycącego? Fabada asturiana to strzał w dziesiątkę.

To tradycyjny, tłusty gulasz z Asturii, oparty na fasoli fabes, hiszpańskiej kiełbasie chorizo, morcilli (czyli kaszance) i sporej ilości tłuszczyku. Ma być ciężko, aromatycznie i z przytupem!

To danie typowo domowe, ale znajdziesz je w wielu lokalnych restauracjach na północy Hiszpanii.

Lepiej nie planuj po nim zwiedzania… to raczej potrawa w stylu „zjedz i idź się zdrzemnąć”. Ale za to jaka dobra!

Pimientos de padrón

Fot. Alexander Glatz z Getty Images (via Canva.com)

Niby wszystkie wyglądają tak samo… ale tylko do pierwszego kęsa. Te małe zielone papryczki smażone na oliwie z oliwek i posypane grubą solą to tapasowa klasyka.

Co zjeść w Hiszpanii na szybko, lekko i z twistem? Pimientos de padrón mają to coś!

Większość z nich jest łagodna, ale co któraś potrafi kopnąć ostro w kubki smakowe. Nigdy nie wiadomo, na jaką trafisz – i właśnie to jest najlepsze.

Taki kulinarny hazard, który aż chce się powtarzać.

Tarta de Santiago

Fot. estefaniavizcaino (via Canva.com)

Na koniec coś słodkiego, ale z klasą. Na jakie jedzenie w Hiszpanii postawić, jeśli masz ochotę na deser bez kilogramów kremu i bitej śmietany? Tarta de Santiago to migdałowy klasyk z Galicji – prosty, aromatyczny i sycący.

Robi się ją z mielonych migdałów, jajek, cukru i odrobiny cytryny. Całość pieczona jest na cienkim cieście, a wierzch zdobi krzyż św. Jakuba wysypany cukrem pudrem. Smakuje wybornie z kawą… albo kieliszkiem galisyjskiej orujo. No bo czemu nie?

Empanadas

Fot. margouillatphotos z Getty Images Pro (via Canva.com)

Nie wiesz co zjeść w Hiszpanii na szybko, gdy czas goni, a głód już wierci dziurę w brzuchu? Empanadas to rozwiązanie idealne. Te pieczone pierożki mają wszystko, czego trzeba: ciasto, farsz i zero konieczności siadania do stołu.

W środku możesz znaleźć tuńczyka, warzywa, mięso, a czasem i jajko. Hiszpanie kochają je za praktyczność – weźmiesz je na plażę, do autobusu albo po prostu na ławeczkę w parku. Taki fast food w wersji iberyjskiej.

Gazpacho

Fot. estefaniavizcaino (via Canva.com)

Kiedy słońce smaży twarz na patelnię, wjeżdża on – gazpacho. Chłodnik z pomidorów, ogórków, papryki i czosnku, który nie tylko gasi pragnienie, ale i przywraca wiarę w życie.

Podawany prosto z lodówki, często z chrupiącymi grzankami albo kroplą oliwy z oliwek. Idealny na początek obiadu albo jako lekka kolacja. Nie wymaga gotowania, więc nawet kuchenne beztalencie da radę.


✍️ Autorem posta jest Matylda
Miłośniczka podróży z ponad czterdziestoma odwiedzonymi krajami oraz 8-letnim stażem w Egipcie. Do skrobania w internecie przekonałam się dopiero rok temu na swoim "egipskim" blogu, ale już teraz mogę powiedzieć, że kocham to co robię. Jak nie siedzę tutaj, działam w branży MLM, pieszczę swojego psa Henia i dokarmiam wszystkie bezdomne koty w okolicy.
Photo of author