Gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz - zdjęcie główne

Pierwszy raz w Hiszpanii. Gdzie pojechać? (7 pewniaków)

Zaktualizowane:
|
Photo of author
Monika

Na tej stronie znajdziesz oferty sponsorowane, a także wyszukiwarkę wczasów od naszego partnera - Wakacje.pl.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz, przygotowaliśmy siedem sprawdzonych kierunków. Bez wynajdywania miasteczka z trzema domami tylko dlatego, że „nie ma tam turystów”.

Na pierwszy wyjazd stawiamy na miejsca łatwo dostępne, z dobrą bazą noclegową i wystarczającą liczbą atrakcji, żebyś nie zaczął liczyć dni do powrotu.

Każdy z naszych pewniaków pasuje jednak do trochę innego urlopu. Jeden sprawdzi się przy plażowaniu, drugi przy zwiedzaniu, a jeszcze inny wtedy, gdy chcesz połączyć jedno z drugim. Zobaczmy więc, gdzie Hiszpania najlepiej powinna powiedzieć Ci swoje pierwsze „hola”.

Na szybko: gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz?

Szczegóły rozwijamy niżej w artykule.

  • Na pierwszy wyjazd do Hiszpanii najlepiej wybierać miejsca łatwe logistycznie, z dobrymi lotami, noclegami i dużą liczbą atrakcji.
  • Majorka jest najbardziej uniwersalna, bo łączy plaże, miasta, góry i wycieczki. To nasz najlepszy wybór bez dodatkowych preferencji.
  • Teneryfa i Gran Canaria sprawdzą się szczególnie jesienią i zimą, Costa del Sol przy połączeniu plaży ze zwiedzaniem, a Costa Blanca przy prostszym i często tańszym wyjeździe.
  • Barcelona będzie najlepsza, jeśli interesuje Cię przede wszystkim city break z dodatkiem plaży. Na spokojne zwiedzanie warto przeznaczyć około 4 do 5 dni.
  • Andaluzję wybierz, jeśli plaża nie jest priorytetem. Sewilla, Granada i Córdoba tworzą świetną trasę na około 7 do 10 dni.

Majorka

Port Soller, Majorka
fot. Neirfy (via Canva.com)

Majorka jest jednym z najłatwiejszych wyborów na pierwsze wakacje w Hiszpanii. Masz bezpośrednie loty z Polski, ogromny wybór noclegów, plaże, miasta, góry i komunikację, która pozwala zobaczyć coś więcej niż basen przy hotelu.

Jeśli nie wiesz jeszcze, czego dokładnie oczekujesz od Hiszpanii… tutaj możesz spróbować po trochu wszystkiego.

Wyspa dobrze sprawdzi się zarówno przy tygodniowym wyjeździe z biurem podróży, jak i samodzielnych wakacjach. Możesz wynająć samochód, ale nie musisz robić tego na cały pobyt.

Autobusami dojedziesz między wieloma popularnymi miejscowościami, a z lotniska łatwo dostaniesz się do Palmy i głównych kurortów.

Dla kogo Majorka będzie najlepsza?

Jeśli zależy Ci głównie na plażowaniu, Majorka szybko trafia na krótką listę. Masz duże piaszczyste plaże przy kurortach, ale również mniejsze zatoki, do których warto wyskoczyć samochodem albo autobusem.

Rodziny często wybierają okolice Alcúdii i Playa de Muro. Znajdziesz tam długie plaże, sporo hoteli i zaplecze potrzebne podczas wakacji z dziećmi. Jeśli wolisz więcej restauracji, barów i wieczornego życia, możesz spojrzeć w stronę Palmy, Cala Ratjada czy części południowych kurortów.

Sama Palma de Mallorca sprawia natomiast, że wyspa nie sprowadza się do leżaka. Możesz zwiedzić stare miasto, zobaczyć katedrę La Seu, usiąść w jednej z lokalnych restauracji i zrobić sobie dzień bez plaży.

To bardzo przydatna opcja, gdy po czterech dniach leżenia zaczynasz podejrzewać, że powoli stapiasz się z ręcznikiem.

Majorka daje też sporo do zwiedzania

Na zachodzie czeka pasmo Serra de Tramuntana z miejscowościami takimi jak Valldemossa, Deià czy Sóller. To zupełnie inna Majorka niż okolice dużych hoteli. Właśnie dlatego przy pierwszej podróży polecamy przynajmniej na jeden lub dwa dni wynająć samochód i ruszyć poza kurort.

Możesz też odwiedzić półwysep Formentor, jaskinie Cuevas del Drach albo po prostu przejechać przez mniejsze miejscowości wewnątrz wyspy. Odległości nie są ogromne, więc podczas tygodniowego urlopu spokojnie połączysz zwiedzanie z kilkoma pełnymi dniami na plaży.

Minusem jest popularność. W lipcu i sierpniu na Majorce robi się tłoczno, ceny noclegów rosną, a przy najbardziej znanych zatokach znalezienie parkingu może zamienić się w dodatkową atrakcję dnia.

Jeśli możesz wybierać termin, maj, czerwiec, wrzesień i początek października często dają znacznie wygodniejsze warunki do zwiedzania.

Majorkę wybralibyśmy szczególnie wtedy, gdy chcesz mieć bezpieczny pierwszy kontakt z Hiszpanią i nie stawiać wszystkiego na jedną kartę.

Plaża? Jest. Miasto? Jest. Góry, dobre jedzenie, małe miejscowości i wycieczki samochodem? Też są. Trudno wrócić stąd z wnioskiem, że przez cały tydzień nie było co robić.

Teneryfa

Adeje, Teneryfa
fot. Gagliardi Photography (via Canva.com)

Teneryfa to nasz kolejny pewniak, szczególnie jeśli pierwszy wyjazd do Hiszpanii planujesz poza środkiem lata. Wyspa leży znacznie bliżej Afryki niż kontynentalnej Hiszpanii, dlatego sezon trwa tutaj praktycznie cały rok.

Gdy w Polsce wyciągasz zimową kurtkę, na południu Teneryfy możesz zastanawiać się, czy SPF 30 na pewno wystarczy.

Teneryfa nie jest jednak wyłącznie kierunkiem na ucieczkę przed zimą. Wyspa dobrze łączy plażowanie ze zwiedzaniem, a odległości pozwalają zobaczyć sporo podczas tygodniowego pobytu.

Największą różnicę robi wybór między północą a południem… bo te dwie części wyspy potrafią wyglądać jak dwa różne urlopy.

Południe, jeśli chcesz przede wszystkim wakacji

Na pierwszy wyjazd najłatwiejszym wyborem będzie południe. Adeje Cost, Playa de las Américas i Los Cristianos mają ogromną bazę hoteli, restauracji, wypożyczalni samochodów oraz atrakcji. W tej części Teneryfy pogoda jest też zwykle bardziej sucha i słoneczna niż na północy.

To dobry wybór, jeśli chcesz rano zejść na plażę, po południu wyskoczyć na wycieczkę, a wieczorem mieć restauracje pod ręką. Nie musisz też wynajmować samochodu na cały pobyt. Między głównymi kurortami kursują autobusy, a wiele codziennych spraw załatwisz pieszo.

Same plaże mogą jednak trochę zaskoczyć. Teneryfa jest wyspą wulkaniczną, dlatego znajdziesz tutaj sporo plaż z ciemnym piaskiem.

Są również plaże z jaśniejszym piaskiem, ale jeśli marzysz wyłącznie o długim jasnym wybrzeżu, Majorka czy część kontynentalnej Hiszpanii mogą lepiej pasować do Twojego obrazu wakacji.

Północ, jeśli chcesz więcej zwiedzać

Północ jest bardziej zielona, wilgotniejsza i częściej pojawiają się tutaj chmury. Za to miejscowości takie jak Puerto de la Cruz dają zupełnie inny klimat niż kurortowe południe.

Jeśli bardziej interesują Cię lokalne miasta, przyroda i wycieczki niż codzienne leżenie na plaży, warto spojrzeć właśnie w tę stronę.

Na północy oraz północnym wschodzie możesz odwiedzić między innymi La Orotavę, La Lagunę czy góry Anaga. To także dobry punkt wypadowy do poznawania mniej kurortowej części wyspy. Pogoda potrafi być bardziej kapryśna, ale właśnie dzięki temu krajobraz jest znacznie bardziej zielony.

Jeśli nie chcesz wybierać, mamy jeszcze prostsze rozwiązanie. Zamieszkaj na południu i wynajmij samochód na kilka dni. Dzięki temu dostajesz większą szansę na słońce przy hotelu, a jednocześnie możesz spokojnie objechać północ.

Teide zmienia charakter całego wyjazdu

Największym argumentem za Teneryfą jest dla nas możliwość połączenia oceanu z zupełnie innymi krajobrazami. Nad wyspą wznosi się Teide, najwyższy szczyt Hiszpanii, osiągający 3715 metrów.

Już sama droga przez Park Narodowy Teide jest jednym z tych dni, których raczej nie pomylisz później z kolejnym spacerem po promenadzie.

Na górę prowadzi kolejka linowa, ale wejście na sam szczyt podlega ograniczeniom i wymaga odpowiedniego pozwolenia. Jeśli zależy Ci na konkretnym terminie, nie zostawiaj organizacji na ostatnią chwilę. Popularne godziny potrafią znikać wcześniej.

Samochód zdecydowanie ułatwia zwiedzanie wyspy. Możesz wtedy połączyć Teide, góry Anaga, północne miejscowości, punkty widokowe i mniej dostępne fragmenty wybrzeża.

Na Teneryfie samo przemieszczanie się potrafi być częścią atrakcji… czasami skręcasz za zakrętem i nagle zatrzymujesz się tylko po to, żeby popatrzeć.

Jeżeli zastanawiasz się, gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz jesienią, zimą albo wczesną wiosną, Teneryfa ma ogromną przewagę nad wieloma kierunkami na kontynencie.

Nie dostajesz gwarancji trzydziestostopniowego upału, ale szanse na pogodę pozwalającą aktywnie spędzać czas pozostają dobre przez większą część roku.

Na pierwszy pobyt wybralibyśmy południe, jeśli priorytetem są słońce i plaża. Północ polecamy bardziej osobom nastawionym na zwiedzanie i przyrodę.

A jeśli masz samochód… przestań wybierać. Teneryfa jest na tyle kompaktowa, że podczas jednego wyjazdu spokojnie możesz poznać obie strony.

Costa del Sol

Malaga, Costa de Sol
fot. Bareta z Getty Images (via Canva.com)

Costa del Sol to bardzo mocny kandydat na pierwszy wyjazd do Hiszpanii, jeśli nie chcesz wybierać między plażą a zwiedzaniem.

Możesz rano leżeć nad Morzem Śródziemnym, po południu włóczyć się po starym mieście, a następnego dnia ruszyć do zupełnie innej miejscowości. I nie musisz przy tym zmieniać hotelu co dwie noce.

Najlepszą bazą na taki wyjazd jest naszym zdaniem Málaga. Masz lotnisko, dobre połączenia komunikacyjne, plaże oraz sporo atrakcji w samym mieście.

Jeśli więc zastanawiasz się, gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz, ale nie przekonuje Cię typowy kurort z hotelami ustawionymi wzdłuż wybrzeża, tutaj robi się ciekawie.

Málaga jako baza

W Máladze spokojnie możesz spędzić kilka dni bez ruszania się poza miasto. Jest historyczne centrum, Alcazaba, zamek Gibralfaro, port, muzea i długa promenada. Do tego dochodzą miejskie plaże, z których najbardziej znana jest La Malagueta.

Wieczorem nie jesteś skazany na hotelowy bufet i spacer między sklepami z dmuchanymi flamingami.

Centrum żyje długo po zachodzie słońca, a restauracji i barów tapas masz pod dostatkiem. Możesz więc połączyć klasyczne wakacje nad morzem z city breakiem… bez organizowania dwóch osobnych podróży.

Dużą zaletą jest również komunikacja. Z lotniska szybko dostaniesz się pociągiem do centrum, a kolej podmiejska łączy Málagę między innymi z Torremolinos, Benalmádeną i Fuengirolą. Samochód przydaje się przy dalszym zwiedzaniu, ale nie jest obowiązkowy od pierwszego dnia.

Plaże i jednodniowe wycieczki

Jeśli zależy Ci głównie na plażowaniu, możesz również zatrzymać się poza samą Málagą. Torremolinos, Benalmádena i Fuengirola mają długie plaże, dużą bazę noclegową oraz bezpośrednie połączenie kolejowe z Málagą. To wygodna opcja, jeśli chcesz mieć morze bliżej niż zabytki.

Największą zaletą Costa del Sol jest jednak liczba miejsc, które możesz zobaczyć podczas jednodniowych wycieczek. Nie musisz spędzać siedmiu dni na tej samej plaży. Wsiadasz rano do samochodu, autobusu albo pociągu i wracasz wieczorem do tej samej bazy.

Marbella znajduje się na zachód od Málagi i pokazuje bardziej luksusową stronę wybrzeża.

Warto zobaczyć stare miasto, przejść się nadmorską promenadą i zajrzeć do Puerto Banús. Nie musisz tam nocować ani posiadać jachtu wielkości bloku mieszkalnego… jednodniowa wycieczka spokojnie wystarczy.

W przeciwnym kierunku leży Nerja. Znajdziesz tam mniejsze zatoki, punkt widokowy Balcón de Europa oraz słynne jaskinie położone tuż poza miastem. Jeśli wypożyczysz samochód, możesz połączyć Nerję z pobliską Fragilianą i zrobić z tego pełny dzień poza Málagą.

A to nadal nie koniec możliwości. Przy dłuższym pobycie możesz ruszyć do Rondy, Granady albo Caminito del Rey. Część tych wycieczek wymaga wcześniejszego planowania, szczególnie jeśli chcesz wejść na popularne atrakcje o konkretnej godzinie.

Costa del Sol daje jednak wystarczająco dużo opcji, żeby dwa tygodnie nie zamieniły się w powtarzanie schematu hotel, plaża, kolacja.

Najbardziej polecamy ten kierunek od późnej wiosny do jesieni. Latem jest gorąco i tłoczno, szczególnie w najpopularniejszych miejscowościach. Jeśli zależy Ci również na zwiedzaniu, maj, czerwiec, wrzesień i październik potrafią być znacznie przyjemniejsze niż środek wakacji.

Costa del Sol wybralibyśmy na pierwszy raz szczególnie wtedy, gdy chcesz poznać Andaluzję bez rezygnowania z plażowego urlopu.

Málaga daje Ci wygodną bazę, wybrzeże zapewnia morze, a okolica praktycznie codziennie podrzuca pomysł na kolejną wycieczkę. Największym problemem może być tylko to, że tydzień nagle zaczyna wyglądać podejrzanie krótko.

Barcelona

Park Guell, Barcelona
fot. AXP Photography z Pexels (via Canva.com)

Barcelona będzie dobrym pierwszym spotkaniem z Hiszpanią, jeśli samo leżenie na plaży szybko zaczyna Cię nudzić. Tutaj rano możesz oglądać dzieła Gaudíego, po południu wskoczyć do morza, a wieczorem zgubić się gdzieś między tapas barami. Jak na jeden wyjazd… całkiem niezły zestaw.

To jednak zupełnie inny rodzaj wakacji niż Majorka czy Costa del Sol. Barcelona jest przede wszystkim dużym miastem, dopiero później kierunkiem plażowym. Jeśli szukasz hotelu przy spokojnej zatoce i planujesz przez tydzień głównie odpoczywać, wybralibyśmy inne miejsce.

Zwiedzanie i plaża

Największą zaletą Barcelony jest właśnie możliwość połączenia obu rzeczy. Sagrada Família, Park Güell, dzielnica gotycka, Passeig de Gràcia, Montjuïc czy targi i lokalne restauracje spokojnie wypełnią kilka dni. Nie musisz więc tworzyć atrakcji na siłę.

A kiedy nogi zaczną negocjować warunki dalszej współpracy, możesz ruszyć nad morze.

Najbardziej znana jest Barceloneta, położona blisko centrum. Jest łatwo dostępna, ale latem również bardzo popularna. Jeśli chcesz trochę więcej przestrzeni, warto spojrzeć także na Bogatell czy Nova Icària.

Nie nastawialibyśmy się jednak na plaże rodem z pocztówki z Balearów. Barcelona wygrywa czymś innym. Możesz zwiedzać jedno z najpopularniejszych miast Europy, a kilka godzin później siedzieć na piasku z widokiem na Morze Śródziemne. Bez przeprowadzki do drugiego hotelu.

Dla kogo Barcelona sprawdzi się najlepiej?

Jeśli najbardziej interesują Cię miasta, jedzenie, architektura oraz wieczorne życie, Barcelona jest jednym z naszych najmocniejszych wyborów. Szczególnie jeśli plaża ma być dodatkiem do zwiedzania, a nie głównym punktem programu.

Sprawdzi się też wtedy, gdy nie chcesz wynajmować samochodu. Metro, autobusy, tramwaje i kolej pozwalają poruszać się po mieście oraz dotrzeć do wielu miejsc w okolicy. Samochód w centrum potrafi natomiast przynieść więcej pytań o parking niż realnych korzyści.

Mniej polecamy Barcelonę osobom szukającym spokojnych wakacji z dziećmi przy szerokiej plaży albo typowego pobytu all inclusive. Da się oczywiście zorganizować taki wyjazd w okolicy, ale samo miasto najlepiej smakuje wtedy, gdy naprawdę chcesz z niego korzystać.

Ile dni przeznaczyć na Barcelonę?

Na pierwszy pobyt polecamy 4 do 5 pełnych dni. To wystarczy, żeby zobaczyć najważniejsze miejsca bez zamieniania urlopu w zawody w szybkim chodzeniu. Przy trzech dniach również zobaczysz sporo, ale plan zaczyna robić się napięty.

Jeśli chcesz połączyć zwiedzanie z plażowaniem, przeznacz raczej 5 do 7 dni.

Dzięki temu jeden dzień możesz spędzić prawie całkowicie nad morzem, a kolejny zostawić na spokojniejsze odkrywanie miasta. Przy tygodniu pojawia się też miejsce na jednodniową wycieczkę poza Barcelonę.

Na pierwszy wyjazd Barcelona sprawdza się więc najlepiej u osób, które lubią mieć wybór. Rano zabytki, później plaża, wieczorem tapas… następnego dnia możesz wszystko odwrócić. Nuda raczej nie zdąży się rozpakować.

Costa Blanca

plaża w Alicante
fot. HarryFabel z pixabay (via Canva.com)

Costa Blanca polecamy wtedy, gdy pierwszy wyjazd do Hiszpanii ma być przede wszystkim prosty. Przylatujesz, jedziesz do kurortu, znajdujesz plażę i zaczynasz wakacje.

Bez promów, skomplikowanych przesiadek i zastanawiania się przez trzy dni, czy jednak trzeba było wynająć samochód.

Najłatwiej zacząć od Alicante albo Benidormu. Oba miejsca mają dużą bazę noclegową, plaże, restauracje i komunikację pozwalającą zwiedzać okolicę.

Costa Blanca potrafi też wypaść rozsądniej cenowo niż Majorka, Barcelona czy część Costa del Sol, szczególnie jeśli dobrze wybierzesz termin.

Alicante czy Benidorm?

Alicante wybralibyśmy, jeśli chcesz połączyć plażowanie z miejskim wyjazdem. Playa del Postiguet leży praktycznie przy centrum, więc rano możesz zwiedzić zamek Santa Bárbara, później zejść nad morze, a wieczorem ruszyć na kolację. Wszystko bez większej logistyki.

Miasto ma też dużą przewagę już po wylądowaniu. Lotnisko znajduje się niedaleko Alicante, a do centrum kursuje komunikacja autobusowa. Nie potrzebujesz samochodu tylko po to, żeby rozpocząć wakacje.

To szczególnie wygodne, jeśli pierwszy samodzielny wyjazd do Hiszpanii wydaje Ci się już wystarczającą liczbą nowych rzeczy naraz.

Benidorm idzie znacznie mocniej w stronę klasycznego kurortu. Ma długie plaże Levante i Poniente, ogromny wybór hoteli, apartamentów, restauracji i barów.

Jest tłoczniej, głośniej i bardziej turystycznie. Jeśli jednak właśnie takich wakacji szukasz, trudno zarzucić Benidormowi, że nie wie, jak je organizować.

Rodziny również mają tutaj sporo możliwości. Oprócz plaż w okolicy działają parki rozrywki i parki wodne, a infrastruktura turystyczna jest rozwinięta. Nie jest to miejsce dla kogoś szukającego ukrytej hiszpańskiej wioski bez turystów… ale przecież na pierwszy wyjazd wcale nie musi być.

Wakacje bez samochodu? Da się

Jednym z największych plusów Costa Blanca jest komunikacja między popularnymi miejscowościami. Tramwajem możesz podróżować z Alicante wzdłuż części wybrzeża, między innymi w kierunku Benidormu. Autobusy uzupełniają połączenia tam, gdzie kolej czy tramwaj nie docierają.

Dzięki temu podczas jednego pobytu możesz zobaczyć kilka miejsc bez wynajmowania samochodu. Oprócz Alicante i Benidormu warto rozważyć wycieczkę do Altei, Villajoyosy albo Calpe. Odległości są rozsądne, więc nie musisz poświęcać połowy urlopu na samo przemieszczanie się.

Samochód zaczyna mieć więcej sensu, gdy chcesz szukać mniejszych zatok, odwiedzać miejscowości położone dalej od głównych tras albo swobodnie objeżdżać region. Przy klasycznym tygodniu plaża plus kilka wycieczek spokojnie możesz jednak poradzić sobie bez niego.

Costa Blanca przy mniejszym budżecie

Jeśli nie chcesz wydać połowy oszczędności, Costa Blanca zdecydowanie zasługuje na sprawdzenie. Duża liczba hoteli i apartamentów daje spory wybór cenowy, a konkurencja między kurortami działa na Twoją korzyść.

Nie oznacza to oczywiście, że Alicante czy Benidorm są zawsze tanie. W lipcu i sierpniu ceny noclegów potrafią mocno wzrosnąć. Jeśli możesz polecieć w maju, czerwcu, wrześniu albo na początku października, łatwiej znaleźć lepsze ceny bez rezygnowania z pogody sprzyjającej wakacjom.

Możesz również sporo zaoszczędzić na jedzeniu. Apartament z kuchnią, zakupy w zwykłym supermarkecie i restauracje kilka ulic od promenady szybko zmniejszają dzienny budżet.

Nie musisz codziennie jeść z widokiem na morze. Morze naprawdę nie obrazi się, jeśli kolację zjesz 500 metrów dalej.

Costa Blanca wybralibyśmy więc dla osoby, która chce słońca, plaż i łatwej organizacji bez dokładania niepotrzebnych komplikacji. Alicante daje więcej miasta, Benidorm więcej kurortu, a pomiędzy nimi czeka sporo miejsc na jednodniowe wypady.

Na pierwszy raz? Bardzo bezpieczny wybór.

Gran Canaria

Gran Canaria, Hiszpania
fot. BGStock72 (via Canva.com)

Gran Canaria jest kolejnym kierunkiem, który spokojnie możemy polecić na pierwsze wakacje w Hiszpanii.

Podobnie jak Teneryfa pozwala uciec do słońca również wtedy, gdy sezon na kontynencie dawno się skończył. Ma jednak trochę inny charakter… i dla części osób właśnie ona okaże się lepszym wyborem.

Na pierwszy pobyt najłatwiej celować w południe wyspy. To tutaj znajdują się główne kurorty, plaże i duża część bazy hotelowej. Możesz potraktować je jako wygodną bazę, a później ruszać na wycieczki w góry, do mniejszych miejscowości albo do stolicy.

Maspalomas i południe wyspy

Najbardziej znanym miejscem jest oczywiście Maspalomas. Tutejsza plaża ciągnie się przy rozległych wydmach, które tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów Gran Canarii.

Możesz przejść wzdłuż wybrzeża w stronę Playa del Inglés albo po prostu znaleźć kawałek piasku i na kilka godzin zapomnieć o zwiedzaniu.

Playa del Inglés będzie dobrym wyborem, jeśli zależy Ci na dużej liczbie hoteli, apartamentów, restauracji i wieczornych atrakcji. Jest mocno turystyczna, ale organizacyjnie bardzo wygodna.

Na pierwszy wyjazd niekoniecznie szukamy przecież miejsca, gdzie najbliższy sklep znajduje się trzy doliny dalej.

Jeśli wolisz spokojniejszy kurort, spójrz również na Meloneras albo Puerto de Mogán. Ten ostatni leży dalej na zachód i ma niewielką plażę, marinę oraz zabudowę skupioną wokół kanałów i portu. To dobra baza, jeśli nie potrzebujesz nocnego życia Playa del Inglés.

Jeżeli wciąż się zastanawiasz, gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz pojechać, to południe ma jeszcze jedną ważną przewagę. Pogoda jest tutaj zazwyczaj bardziej sucha i słoneczna niż w północnej części wyspy.

Gran Canaria ma sporo lokalnych różnic pogodowych, dlatego chmury po jednej stronie wyspy wcale nie oznaczają straconego dnia wszędzie.

Nie kończ wakacji na plaży

Gran Canaria jest stosunkowo niewielka, ale środek wyspy szybko pokazuje, że nie przyjechałeś wyłącznie na plażowanie. Górskie drogi, punkty widokowe i małe miejscowości potrafią całkowicie zmienić charakter dnia. Warto więc przynajmniej na kilka dni wynająć samochód.

Jednym z najbardziej znanych miejsc w interiorze jest Roque Nublo. W jego okolicy znajdziesz szlaki i punkty widokowe, ale przed wyjazdem sprawdź aktualne zasady dostępu oraz organizację ruchu.

W popularnych miejscach na Gran Canarii coraz częściej trzeba planować wizytę trochę wcześniej, zamiast po prostu pojawić się samochodem w środku dnia.

Warto również zobaczyć Tejedę, przejechać fragmentem górskiego interioru i poświęcić dzień na Las Palmas de Gran Canaria.

Stolica ma historyczną dzielnicę Vegueta, restauracje, miejskie życie oraz Playa de Las Canteras. Dostajesz więc jeszcze jedną możliwość połączenia zwiedzania z plażą.

Przy tygodniowym pobycie zrobilibyśmy prosty podział. Kilka dni zostaw na południe i odpoczynek, dwa lub trzy przeznacz na objazd wyspy. Dzięki temu nie wrócisz z Gran Canarii z przekonaniem, że składa się wyłącznie z hotelu, wydm i drogi na lotnisko.

Andaluzja

Andaluzja, Hiszpania
fot. Gim42 z Getty Images (via Canva.com)

Andaluzja zamyka naszą siódemkę i robi to trochę inaczej niż poprzednie kierunki. Tutaj nie wybieramy jednego kurortu. Proponujemy podróż między miastami, podczas której zamiast ręcznika plażowego częściej przydadzą Ci się wygodne buty.

To opcja przede wszystkim dla osób, które jadą do Hiszpanii zwiedzać. Sewilla, Granada i Córdoba tworzą świetny zestaw na pierwszy wyjazd, a między miastami możesz przemieszczać się pociągami i autobusami. Samochód nie jest konieczny.

Sewilla, Granada i Córdoba

Sewilla jest największa z tej trójki i spokojnie zasługuje na dwa lub trzy pełne dni. Alcázar, katedra z Giraldą, Plaza de España, dzielnica Santa Cruz i spacery nad Gwadalkiwirem szybko wypełniają plan.

Wieczorem dochodzą tapas, bary i flamenco… więc raczej nie będziesz siedzieć w hotelu, analizując telewizyjną ramówkę.

W Granadzie głównym punktem programu jest Alhambra. To jedna z tych atrakcji, przy których spontaniczność może skończyć się oglądaniem murów z zewnątrz. Bilety na popularne terminy warto rezerwować wcześniej.

Poza kompleksem warto przejść się po Albaicín i zobaczyć miasto z punktów widokowych położonych na wzgórzach.

Córdoba jest mniejsza, dlatego możesz przeznaczyć na nią jeden lub dwa dni. Najważniejszym miejscem pozostaje Mezquita, czyli dawny meczet przekształcony w katedrę.

Do tego dochodzą historyczne uliczki, most rzymski i dawna dzielnica żydowska. Centrum jest zwarte, więc większość atrakcji zobaczysz pieszo.

Na całą trasę przeznaczylibyśmy minimum 7 dni. Przy 9 lub 10 dniach podróż staje się znacznie spokojniejsza i możesz dorzucić kolejne miejsce, na przykład Ronda albo Cádiz.

Nie próbuj natomiast zaliczać trzech miast w cztery dni. Hiszpania nigdzie nie ucieka, a Ty nie musisz urządzać sobie Tour de Andalucía z walizką.

Dla kogo Andaluzja będzie najlepsza?

Jeśli pytasz, gdzie do Hiszpanii na pierwszy raz, ale plażowanie znajduje się gdzieś na końcu listy priorytetów, Andaluzja może przeskoczyć wszystkie wcześniejsze propozycje. Dostajesz tutaj sporo historii, architektury, lokalnej kuchni i bardzo różne miasta podczas jednej podróży.

To również dobry kierunek dla osób, które lubią samodzielnie organizować wyjazdy. Rezerwujesz noclegi w kolejnych miastach, kupujesz bilety kolejowe lub autobusowe i układasz trasę pod własne tempo.

Logistyka wymaga trochę więcej planowania niż tydzień w jednym hotelu, ale nadal pozostaje stosunkowo prosta.

Andaluzja będzie natomiast słabszym wyborem, jeśli wyobrażasz sobie pierwszy wyjazd do Hiszpanii głównie jako wakacje nad morzem.

Region ma oczywiście wybrzeże, ale trasa Sewilla, Córdoba i Granada skupia się na zwiedzaniu. Jeśli chcesz połączyć zabytki z kilkoma dniami plażowania, lepszą bazą będzie opisana wcześniej Costa del Sol.

Kiedy najlepiej jechać do Andaluzji?

Na taką objazdówkę szczególnie polecamy wiosnę oraz jesień. W marcu, kwietniu, maju, październiku czy listopadzie łatwiej spędzać całe dni na nogach niż podczas środka lata. Wieczory mogą być chłodniejsze, ale przy intensywnym zwiedzaniu zwykle uznamy to za uczciwą wymianę.

Lipiec i sierpień potrafią być bardzo gorące, szczególnie w głębi lądu. W Sewilli i Córdobie temperatury podczas fal upałów przekraczają 40°C. Wtedy ambitny plan zwiedzania od rana do wieczora może szybko zmienić się w poszukiwanie klimatyzacji i najbliższej butelki wody.

Zima również ma sens, zwłaszcza jeśli zależy Ci na zwiedzaniu bez letnich temperatur. Musisz jednak przygotować się na chłodniejsze wieczory, krótszy dzień i większą szansę na deszcz.

Granada leży wysoko, więc zimą potrafi być tam naprawdę chłodno. Hiszpania nie zawsze oznacza chodzenie w styczniu w klapkach… internet trochę nas w tej kwestii rozpieścił.

Andaluzję wybralibyśmy więc dla osoby, która podczas pierwszej podróży chce przede wszystkim zobaczyć Hiszpanię, a nie tylko spędzić w niej wakacje. Sewilla, Granada i Córdoba dają trzy różne doświadczenia, a całość można łatwo połączyć w jedną trasę.

Jeśli lubisz wracać z urlopu z tysiącem zdjęć i lekko zmęczonymi nogami, trudno o lepsze zakończenie naszej listy.

Który kierunek wybrać?

Kobieta trzymająca znak zapytania
fot. Africa images (via Canva.com)

Po siedmiu propozycjach wybór wcale nie musi być łatwiejszy… teraz przynajmniej masz siedem dobrych problemów zamiast jednego.

Najprościej dopasować kierunek do tego, jak naprawdę lubisz spędzać urlop, zamiast wybierać miejsce tylko dlatego, że dobrze wygląda na Instagramie.

Zacznij od jednego pytania. Co ma zajmować większość Twojego dnia: plaża, zwiedzanie czy połączenie obu?

  • Majorka będzie naszym najbardziej uniwersalnym wyborem. Postaw na nią, jeśli chcesz plaż, wycieczek samochodem, miasteczek i trochę zwiedzania podczas jednego urlopu.
  • Teneryfa sprawdzi się szczególnie jesienią i zimą. Wybierz ją, jeśli oprócz plaży interesują Cię wulkaniczne krajobrazy, Teide i objazd wyspy.
  • Costa del Sol polecamy osobom, które chcą zamieszkać w jednej bazie i robić jednodniowe wycieczki. Málaga świetnie łączy miasto, plażę i dostęp do innych części Andaluzji.
  • Barcelona wygrywa przy city breaku połączonym z morzem. To kierunek dla Ciebie, jeśli zabytki, architektura, restauracje i miejskie życie są ważniejsze niż całodzienne plażowanie.
  • Costa Blanca warto sprawdzić przy mniejszym budżecie. Alicante i Benidorm oferują prostą organizację, dużo noclegów, plaże oraz możliwość wakacji bez samochodu.
  • Gran Canaria dobrze pasuje do zimowego wyjazdu nastawionego na odpoczynek. Południe daje rozwinięte kurorty i plaże, a samochodem łatwo dorzucisz zwiedzanie interioru.
  • Andaluzja będzie najlepsza dla osób nastawionych przede wszystkim na zwiedzanie. Sewilla, Granada i Córdoba tworzą gotową trasę na około tydzień lub dłużej.

Gdybyśmy mieli wskazać jeden kierunek bez żadnych dodatkowych informacji, postawilibyśmy na Majorkę. Jest łatwa organizacyjnie i daje wystarczająco dużo różnych możliwości, żeby podczas pierwszego wyjazdu sprawdzić, jaka Hiszpania najbardziej Ci odpowiada.

Zimą nasz wybór przesunąłby się w stronę Teneryfy albo Gran Canarii. Przy krótkim wyjeździe nastawionym na zwiedzanie wybralibyśmy Barcelonę, a przy dłuższej podróży między miastami zdecydowanie Andaluzję.

Nie ma więc jednego miejsca, które będzie najlepsze dla każdego. Jest za to spora szansa, że któryś z tych siedmiu kierunków pasuje dokładnie do Twojego sposobu podróżowania.

A pierwszy wyjazd ma jeszcze jedną zaletę… jeśli Hiszpania Cię wciągnie, przy następnym wyborze problem będzie tylko większy.

Mamy nadzieję, że nasz artykuł okazał się dobrym źródłem wiedzy i pomoże ci podjąć decyzję. A teraz zapraszamy po konkret informacji o tym, co możesz spakować do walizki w drodze powrotnej samolotem?

Photo of author

Autorstwa:

Monika
Jestem podróżniczką z sercem skradzionym przez Cypr i grecką kuchnię. Zwiedziłam już ponad 30 krajów, a przez 10 lat mieszkałam w Wielkiej Brytanii, chłonąc jej historię, kulturę i ukryte skarby. Z zawodu recepcjonistka, z pasji twórczyni internetowych treści o miejscach, smakach i momentach, które warto zapamiętać. W domu rządzi moja suczka Pati, która zawsze przypomina, że najlepsze przygody zaczynają się od wspólnego spaceru.